Impreza zamieniła się w horror. 22-latek z Kalisza zwabiony w pułapkę
Miała być sylwestrowa domówka, były tortury. 22-latek został zaproszony do znajomych na imprezę. Nie spodziewał się niczego złego i zaproszenie przyjął, ale gdy pojawił się pod wskazanym adresem po północy, bardzo szybko okazało się, że była to… pułapka. - Podczas kilkugodzinnego, bezprawnego pozbawienia wolności 22-latka, sprawcy m.in. bili pokrzywdzonego i grozili przy użyciu noża - informowała podkom. Anna Jaworska-Wojnicz z kaliskiej policji. To jednak nie wszystko!
Czytaj tutaj: 22-latek był przetrzymywany i torturowany w mieszkaniu! Oprawcy kazali mu jeść szkło
Nasza dziennikarka ustaliła, że młody mężczyzna był torturowany przez długich 9 godzin. Miał przypalaną twarz, ręce. Był bity. Grożono mu śmiercią. Na szczęście, pokrzywdzonemu - po 9 godzin nieludzkich tortur - udało się opuścić mieszkanie i od razu wszystko opowiedział policji. Jedna z osób, która go biła, miała do niego pretensje, że kilka lat wcześniej wskazał policji osobę, która rozprowadzała narkotyki.
Policja zatrzymała pięcioro młodych ludzi, wśród nich paraolimpijczyk
Jak poinformował prokurator Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp., w sumie policja zatrzymała pięć osób w wieku od 20 do 28 lat, wśród nich są trzy kobiety. Cztery osoby trafiły do aresztu na trzy miesiące, a jedna ma dozór policji. Zdaniem prokuratora Melera natężenie przemocy miało wyjątkowo brutalny charakter. - I było bardzo intensywne - mówi "Super Expressowi" śledczy.
Bulwersuje również fakt, że jedna z zatrzymanych osób to 28-letni Patryk B., który urodził się bez nóg, chodzi na protezach i jest lokalną gwiazdą sportu osób z niepełnosprawnościami. Mężczyzna jest paraolimpijczykiem z Rio de Janerio. W Brazylii był w 2016 roku, a w 2015 został odznaczony przez samorząd medalem „Zasłużony dla Powiatu Kaliskiego”.
Mężczyzna ma już na swoim koncie wyrok skazujący w innej sprawie. Sąd Rejonowy w Kaliszu skazał go na rok bezwzględnego więzienia za pozostawienie psa w upalny dzień w samochodzie i doprowadzenie go do śmierci. Patryk B. Do wszystkiego się przyznał i powiedział, że zostawił psa, ponieważ poszedł kupić perfumy i napić się piwa. Wyrok jest nieprawomocny.
Śledztwo w sprawie sylwestrowych tortur również jest w toku. Będziemy do niego wracać w naszym serwisie!