Poznań: Hoss UDAWAŁ KOBIETĘ! Szykuje się drugi proces szefa mafii

2020-05-29 13:21 Ewa Ruszkiewicz

To już pewne! Hossa czeka nowy proces! Warszawscy śledczy ustalili, że Arkadiusz Ł., oszukując emerytów, udawał nie tylko wnuczka, ale także podawał się za syna i siostrzeńca, a nawet za… KOBIETĘ. Nowy proces Hossa to decyzja Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, który uznał, że szef romskiej mafii powinien odpowiedzieć za 9 przestępstw z lipca i sierpnia 2013 roku i jedno z 2014 r.

Nie ma chyba osoby w Polsce, która nie znałaby tego pseudonimu. Hoss to Arkadiusz Ł. (52 l.), który został okrzyknięty wynalazcą podłego i podstępnego oszukiwania emerytów metodą na wnuczka. Razem ze swoimi ludźmi w książkach telefonicznych z Europy Zachodniej wyszukiwał starodawne imiona. Romowie dzwonili do seniora i podszywali się pod krewnego. Hoss za swoją pomysłowość ma już na swoim koncie jeden wyrok siedmiu lat więzienia.

Tymczasem śledczy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie odkryli jeszcze inne oszustwa, za które Hoss dopiero odpowie przed sądem.

Wszystko wydarzyło się na przełomie lipca i sierpnia 2013 roku, a także kwietnia 2014 r. Schemat działania Hoss miał identyczny.  Dzwonił, okłamywał, oszukiwał i wyłudzał. Różne były tylko historie, na które nabierał nieświadomych emerytów. - Doprowadzał do niekorzystnego rozporządzania mieniem znacznej wartości i z tego przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodu - tłumaczy Mirosława Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Zawsze chodziło też o spore sumy pieniędzy.

Gdy w sierpniu 2013 r. zadzwonił do Elsy A. ze Szwajcarii i udawał jej syna - Marcela - chciał od niej wyłudzić - w przeliczeniu na złote - 190 tys. Ostatecznie kobieta oddała mu 102 tys. złotych, bo tylko tyle miała.

Przy swoich oszustwach Hoss wykazywał się też… zdolnościami aktorskimi! Brodaty, 45-letni wówczas Arkadiusz Ł. potrafił nawet udawać kobietę, by tylko osiągnąć swój cel. Zdaniem prokuratury Hoss zadzwonił na przykłada do Sonii S. z Zurichu i piskliwym głosem, udającym kobietę, podszywał się pod  znajomą o imieniu Traudel. To jednak nie koniec, bo potem zmienił głos i już jako mąż Traudel - Hans Peter - wyłudził od seniorki 38 tysięcy franków szwajcarskich i kosztowności za bagatela 26 tysięcy złotych. 

Niestety Hoss, mimo że jest po raz kolejny za kratkami, nadal ma wielu naśladowców. Nie ma miesiąca, by policyjne kroniki nie donosiły o kolejnych oszustwach wymyśloną przez niego metodą.

Boss wnuczkowej mafii wyszedł na wolność

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

O historii "Hossa" i wnuczkowej mafii można dowiedzieć się z książki "Wnuczkowa mafia. Powiedz im, co masz, a wszystko Ci zabiorą", która ukazała się w nakładzie wydawnictwa HARDE. Można ją kupić za 31,99 zł.