Jak informuje TVN24 Poznań, szczątki kilkunastu osób znaleziono w czasie prac budowlanych w Zbąszyniu. Na odkrycie natrafiono, gdy koparka przenosiła ziemię do wywrotki. Według biegłej antropolog ludzkie szczątki należą do 12-15 osób i mogły leżeć w ziemi nawet 80-120 lat. Mieszkańcy Zbąszynia i okolic przekonują, że w czasie II wony światowej znajdował się tam niemiecki obóz pracy, więc być może ujawnione szczątki należą do jego ofiar. Wstępne oględziny wykluczyły natomiast, że należały one do ofiar egzekucji.
- Nie było przy nich okuć trumien, ubrań, jakichś krzyżyków czy guzików. Miejsce, w którym znaleziono szczątki, zostało zabezpieczone, jest niedostępne dla osób postronnych. To obszar na terenie budowy, zajmuje około jednej dwudziestej całego placu. Ten fragment został wyłączony z eksploatacji, na pozostałym terenie prace mogą być kontynuowane - mówi TVN24 Poznań Marcin Jakubowski, zastępca Prokuratora Rejonowego w Nowym Tomyślu.
Sprawą znalezienia szczątków kilkunastu osób w Zbąszyniu zajął się także Instytut Pamięci Narodowej.