35-letni strażak pełnił wartę przy Grobie Pańskim. Później doszło do tragedii. Konrad zostawił żonę w ciąży i córeczkę

2026-04-10 14:07

Wielka Sobota w Rzeszowie miała być dla Konrada Kotuli dniem pełnym dumy i tradycji. Zamiast tego stała się początkiem dramatu, który wstrząsnął mieszkańcami miasta i całą strażacką brać. 35‑letni prezes OSP Rzeszów‑Biała nagle zasłabł po służbie przy Grobie Pańskim. Mimo natychmiastowej reanimacji nie udało się go uratować. Zostawił żonę w ciąży i kilkuletnią córeczkę.

Strażak zmarł po warcie przy Grobie Pańskim. Konrad zostawił żonę w ciąży i córeczkę

i

Autor: Pomagam.pl/ Canva.com

Dramat w kościele w Wielką Sobotę

Jak co roku Konrad założył mundur i stanął na honorowej warcie. Był zaangażowany, skrupulatny, oddany swojej jednostce i ludziom, którym służył. Nic nie wskazywało, że ten dzień zakończy się tragedią.

W pewnym momencie strażak nagle stracił przytomność. Ratownicy i druhowie natychmiast ruszyli z pomocą, ale jego serce nie podjęło pracy.

„No taki właśnie był Konrad – rzetelny, zorganizowany, odpowiedzialny, chciał rozwijać OSP, miał dużo pomysłów, tak wiele chciał jeszcze zrobić”

- wspominają go przyjaciele.

Dla bliskich to niewyobrażalny cios. Dla dzieci – pustka, której nie da się wypełnić.

Społeczność ruszyła z pomocą

Śmierć Konrada to nie tylko ogromna strata dla lokalnej OSP, ale też dramatyczna sytuacja dla jego rodziny. Druhowie, przyjaciele i mieszkańcy Rzeszowa natychmiast zareagowali – w serwisie Pomagam.pl ruszyła zbiórka na wsparcie żony i dzieci strażaka.

Tego dnia Konrad był w kościele razem z żoną Beatą i córeczką Dianą. Rodzina czekała na narodziny drugiego dziecka – synka, którego strażak nie zdążył poznać.

„Cieszył się, że niedługo zostanie po raz drugi tatą, tym razem synka. Z tego dnia Beata ma ostatnie wspólne zdjęcie…”

- napisała organizatorka zbiórki Paulina Lula.

W ciągu pierwszej doby zebrano ponad 45 tys. zł, a wpłat dokonało już prawie 600 osób.

Druhowie z OSP Rzeszów‑Biała napisali:

„Wierzymy, że św. Florian przyjął Go do swojej strażackiej służby tam, gdzie nie ma już cierpienia, a płomień oznacza tylko światło i nadzieję [...] Dziękujemy wszystkim za okazane wsparcie, kondolencje i pamięć w tych trudnych chwilach.”

Jak można pomóc rodzinie strażaka?

Każda wpłata to realne wsparcie dla rodziny, która z dnia na dzień została bez ukochanego męża i taty. Zbiórka ma zapewnić dzieciom bezpieczeństwo finansowe, edukację i stabilność w najtrudniejszym momencie ich życia.

Link do wsparcia znajduje się tutaj. Liczy się każda, nawet najbardziej symboliczna wpłata.

Sprawdź, czy możesz zostać strażakiem! Rozwiąż test!
Pytanie 1 z 5
Co powinien zrobić strażak po usłyszeniu sygnału akustycznego w aparacie powietrznym:
Pożar w Wołominie. Strażak pomógł uratować się kobiecie i dziecku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki