Spis treści
Dramat w kościele w Wielką Sobotę
Jak co roku Konrad założył mundur i stanął na honorowej warcie. Był zaangażowany, skrupulatny, oddany swojej jednostce i ludziom, którym służył. Nic nie wskazywało, że ten dzień zakończy się tragedią.
W pewnym momencie strażak nagle stracił przytomność. Ratownicy i druhowie natychmiast ruszyli z pomocą, ale jego serce nie podjęło pracy.
„No taki właśnie był Konrad – rzetelny, zorganizowany, odpowiedzialny, chciał rozwijać OSP, miał dużo pomysłów, tak wiele chciał jeszcze zrobić”
- wspominają go przyjaciele.
Dla bliskich to niewyobrażalny cios. Dla dzieci – pustka, której nie da się wypełnić.
Społeczność ruszyła z pomocą
Śmierć Konrada to nie tylko ogromna strata dla lokalnej OSP, ale też dramatyczna sytuacja dla jego rodziny. Druhowie, przyjaciele i mieszkańcy Rzeszowa natychmiast zareagowali – w serwisie Pomagam.pl ruszyła zbiórka na wsparcie żony i dzieci strażaka.
Tego dnia Konrad był w kościele razem z żoną Beatą i córeczką Dianą. Rodzina czekała na narodziny drugiego dziecka – synka, którego strażak nie zdążył poznać.
„Cieszył się, że niedługo zostanie po raz drugi tatą, tym razem synka. Z tego dnia Beata ma ostatnie wspólne zdjęcie…”
- napisała organizatorka zbiórki Paulina Lula.
W ciągu pierwszej doby zebrano ponad 45 tys. zł, a wpłat dokonało już prawie 600 osób.
Druhowie z OSP Rzeszów‑Biała napisali:
„Wierzymy, że św. Florian przyjął Go do swojej strażackiej służby tam, gdzie nie ma już cierpienia, a płomień oznacza tylko światło i nadzieję [...] Dziękujemy wszystkim za okazane wsparcie, kondolencje i pamięć w tych trudnych chwilach.”
Jak można pomóc rodzinie strażaka?
Każda wpłata to realne wsparcie dla rodziny, która z dnia na dzień została bez ukochanego męża i taty. Zbiórka ma zapewnić dzieciom bezpieczeństwo finansowe, edukację i stabilność w najtrudniejszym momencie ich życia.
Link do wsparcia znajduje się tutaj. Liczy się każda, nawet najbardziej symboliczna wpłata.