Spis treści
Ostatnie 20 minut lotu
Z raportu PKBWL wynika, że balon wystartował z Zatonia o godz. 06:12 UTC. Na pokładzie były trzy osoby: pilotka oraz dwie osoby z załogi naziemnej, które pomagały przy starcie. Celem był przelot na lotnisko EPZP na północ od Zielonej Góry.
Balon wzniósł się na około 475 metrów nad poziom terenu i leciał w kierunku centrum miasta. Po wejściu nad zwartą zabudowę zaczął stopniowo tracić wysokość. Jak czytamy w raporcie:
„Po wyrównaniu lotu przeleciał na małej wysokości nad lądowiskiem śmigłowcowym przy szpitalu (…) z prędkością około 9 m/s”
Kilkaset metrów dalej balon obniżył lot o kolejne 20 metrów i skręcił lekko w lewo. O godz. 06:32 UTC kosz uderzył w ścianę jedenastego piętra bloku przy ul. Krzywoustego 28–30. Prędkość pozioma w momencie zderzenia wynosiła ok. 7,5 m/s.
Dramatyczne sekundy po zderzeniu
Siła uderzenia przeciągnęła balon przez krawędź dachu. W tym momencie pilotka wypadła z kosza na dach budynku. Mimo szybkiej akcji ratunkowej, nie udało się jej uratować.
Balon z dwiema pasażerkami uniósł się ponownie i po minucie wylądował na ul. Sulechowskiej, około 330 metrów dalej. Jedna z kobiet zachowała zimną krew i zakręciła zawory butli z gazem.
Uszkodzenia balonu i pierwsze ustalenia
Komisja stwierdziła, że balon był sprawny technicznie, a uszkodzenia powstały wyłącznie w wyniku zderzenia z budynkiem i późniejszego opadnięcia powłoki na drzewo:
„Nie stwierdzono uszkodzeń lub niesprawności balonu poza tymi, które nastąpiły w czasie zderzenia z budynkiem i podczas lądowania.”
Pilotka posiadała ważną licencję, uprawnienia oraz aktualne orzeczenie lotniczo‑lekarskie. Paliwo było wystarczające do wykonania lotu.
PKBWL odczytała już dane z rejestratora DBI3 oraz tabletu pilotki. Analiza tych zapisów ma pomóc w ustaleniu przyczyn tragedii. Na tym etapie nie wydano zaleceń dotyczących bezpieczeństwa.
Kim była Jagoda Gancarek?
Jagoda Gancarek była jedną z najbardziej rozpoznawalnych młodych pilotek balonowych w regionie. Pasjonatka sportów lotniczych, zaangażowana w lokalne wydarzenia i pokazy. Licencję pilota balonowego uzyskała w maju 2025 r., ale doświadczenie zdobywała dużo wcześniej – jako członkini ekip naziemnych i uczestniczka zawodów balonowych.
Znajomi opisywali ją jako osobę niezwykle odpowiedzialną, spokojną i zakochaną w lataniu. Jej śmierć wstrząsnęła środowiskiem baloniarskim w całej Polsce.
Wstępny raport to dopiero początek
PKBWL prowadzi dalsze analizy, które mają wyjaśnić, dlaczego balon tak gwałtownie obniżył lot nad centrum miasta i co doprowadziło do tragicznego zderzenia.
Pełny raport końcowy zostanie opublikowany po zakończeniu badań.