- W marcu 2026 roku w okolicach stadionu w miejscowości Rozbórz Długi na Podkarpaciu dwóch dorosłych mężczyzn pobiło 14-letniego chłopca.
- Sprawcy grozili również 13-letniej dziewczynce, naruszyli nietykalność cielesną jej rówieśnika oraz znieważyli rodziców pobitego chłopca.
- Prokuratura Okręgowa w Przemyślu prowadzi śledztwo w tej sprawie, ściganej z urzędu ze względu na działanie dorosłych wobec małoletnich i publiczny charakter czynów.
- Do postępowania dołączono także sprawę uszkodzenia wiaty przystankowej w Rozborzu Długim, gdzie podejrzewa się tego samego sprawcę, a za najpoważniejsze czyny grozi do 3 lat więzienia.
W czwartek (16 lipca 2026) prok. Małgorzata Taciuch–Kurasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu poinformowała o szokującym zdarzeniu, do którego doszło w marcu w okolicy stadionu w miejscowości Rozbórz Długi.
Dwóch pełnoletnich podejrzewanych sprawców, bez powodu, pod pretekstem rzekomego zniszczenia szyby w pojeździe jednego z nich, pobili małoletniego Miłosza M. - lat 14, kierowali groźby karalne pod adresem małoletniej Mai M. - lat 13, naruszyli nietykalność cielesną małoletniego Jakuba F. - lat 13, a po przyjeździe na miejsce rodziców Miłosza M., znieważyli ich słowami powszechnie uznawanymi za wulgarne i obelżywe – przekazała prok. Taciuch–Kurasiewicz PAP.
Dzieci zostały przesłuchane przed Sądem Rejonowym w Jarosławiu. W przesłuchaniu brał udział biegły psycholog.
Prokurator dodała, że sprawa jest ścigana z urzędu ze względu na interes społeczny, przede wszystkim z uwagi na fakt działania dorosłych sprawców względem małoletnich pokrzywdzonych, intensywność wyzwisk kierowanych względem rodziców pobitego chłopca - Katarzyny i Marka M., a także „działanie sprawców w sposób publiczny i bez powodu, przy okazaniu przez to rażącego lekceważenia porządku prawnego”.
Polecany artykuł:
Uszkodzona wiata przystankowa
To nie koniec, bo do prowadzonego postępowania dołączono jeszcze sprawę uszkodzenia wiaty przystankowej w miejscowości Rozbórz Długi. Jak wyjaśniła rzeczniczka prokuratury, istnieje bowiem uzasadnione podejrzenie, że popełnił go ten sam sprawca.
Aktualnie, po przesłuchaniu dalszych ustalonych świadków, jak również uzyskaniu opinii biegłej psycholog na okoliczność złożonych przez pokrzywdzonych zeznań, planowane są dalsze czynności w kierunku merytorycznego zakończenia dochodzenia, co umożliwi pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności karnej – podkreśliła prokurator.
Dodała, że za najpoważniejszy z zarzucanych czynów sprawcom grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech.