Został ranny w ataku nożownika w jarosławskim opactwie. Przekazano informacje o jego stanie. "Czułem fizycznie w ciele siłę modlitwy"

W ataku nożownika w jarosławskim opactwie zginął ksiądz Stanisław Zbojnowicz, a cztery inne osoby zostały ranne. Wśród nich były dwie osoby świeckie, które tego feralnego dnia – 24 września przebywały w opactwie. Właśnie przekazano informacje o stanie zdrowia rannego pana Krzysztofa.

  • 24 września w jarosławskim opactwie doszło do ataku nożownika, w którym zginął ksiądz Stanisław Zbojnowicz, a cztery inne osoby zostały ranne. Sprawcą był 31-letni Ihor M. z Ukrainy.
  • Jeden z rannych, pan Krzysztof, opuścił oddział intensywnej terapii i został przeniesiony na oddział chirurgii, a jego stan zdrowia systematycznie się poprawia.
  • Sprawca, Ihor M., przebywa na zamkniętym oddziale psychiatrii sądowej; jego stan psychiczny, charakteryzujący się dezorganizacją myślenia i urojeniami, uniemożliwia przesłuchanie.

W czwartek, 24 września w jarosławskim opactwie doszło do tragedii, która wstrząsnęła całą Polską. 31-letni Ihor M. z Ukrainy zaatakował pięć osób. Jedna z nich zmarła. To ksiądz Stanisław Zbojnowicz, który został pochowany w Grzęsce. Szpital opuścił ksiądz Adrian, który w opatrunkach stanął przed wiernymi i podczas nabożeństwa wypowiedział wzruszające słowa o wybaczeniu. Jego homilia skruszyła wiele serc i odbiła się głośnym echem w internecie. Niedawno przekazano, że jeden z rannych - ks. Marek Pieńkowski, zaczął samodzielnie oddychać.  Teraz jarosławskie opactwo przekazało, że ranny w wyniku ataku nożownika pan Krzysztof również opuścił oddział intensywnej terapii.

- Za zgodą p. Krzysztofa przekazujemy kilka informacji o jego aktualnym stanie zdrowia. W dniu wczorajszym został przewieziony z oddziału intensywnej terapii na oddział chirurgii. Jego stan zdrowia systematycznie się poprawia, swobodnie rozmawia, siedzi samodzielnie na łóżku. Wobec tych wszystkich, którzy go w tym czasie wspierają wyraża dużą wdzięczność za modlitwę. Jak twierdzi: "Czułem fizycznie w ciele siłę modlitwy" – czytamy na stronie jarosławskiego opactwa.

Stan zdrowia Ihora M. nie pozwala na przesłuchanie

Ihor M. przebywa obecnie na zamkniętym oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu. Zdaniem śledczych jego stan nie pozwala na przesłuchanie go, wymaga bezwzględnie leczenia przeciwpsychotycznego.

- Głównie manifestuje się to dezorganizacją myślenia, urojeniową interpretacją wydarzeń, a także bezkrytycznym przekonaniem o prawdziwości doznań psychotycznych - mówi Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Zauważalna jest niewielka poprawa w stosunku do dni 24 i 25 września.

- Podkreślić należy, że aktualnego stanu zdrowia psychicznego nie należy mylić z pojęciem poczytalności sprawcy w chwili czynu, od której zależy odpowiedzialność karna.  Ta okoliczność będzie w śledztwie  ustalana odrębnie - podkreśla Taciuch-Kurasiewicz.

Potworny wypadek w Grębiszewie. Nie żyją cztery osoby

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI