Będzie manifestacja górników w Rudzie Śląskiej! Protest przybiera na sile

2020-09-21 16:50 Rafał Strzelec
Dominik Kolorz
Autor: Katarzyna Zaremba

Górnicy w czterech śląskich kopalniach protestują w związku z brakiem odzewu ze strony premiera Morawieckiego. W trzech rudzkich zakładach oraz w kopalni Wujek w Katowicach górnicy nie wyjechali na powierzchnię. To jednak nie wszystko. Jak powiedział Dominik Kolorz ze śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" w najbliższym czasie w Rudzie Śląskiej odbędzie się potężna manifestacja. Więcej na se.pl.

W poniedziałek kilkudziesięciu górników w czterech kopalniach (Halemba, Bielszowice, Pokój i Wujek) nie wyjechało po szychcie na powierzchnię. To początek akcji protestacyjnej, związanej z niespełnieniem postulatu związków górniczych. Przypomnijmy - strona społeczna żądała od premiera Mateusza Morawieckiego włączenia się w rozmowy na temat przyszłości górnictwa. Termin mija jednak dziś (21 września). Nic nie zapowiada, aby szef rządu, którego partia zmaga się z wewnętrznymi problemami, chciał przyjechać na Śląsk w najbliższym czasie, by ratować sytuację.

W poniedziałek 21 września po południu przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” Dominik Kolorz zapowiedział, że protesty będą się rozszerzać na kolejne kopalnie zrzeszone w Polskiej Grupie Górniczej. To jednak nie wszystko. - Punktem kulminacyjnym będzie demonstracja w Rudzie Śląskiej, całego społeczeństwa Rudy Śląskiej i wszystkich organizacji związkowych, które działają nie tylko w górnictwie. (...) To miasto, które jest najbardziej zagrożone strukturalnym bezrobociem - mówił Kolorz. Manifestacja ma się odbyć w piątek o 16.00.

Kolorz zaapelował do premiera, aby jak najszybciej zjawił się na Śląsku sam lub by wysłał swoją delegację. Obecnie najwięcej górników protestuje w kopalni Halemba. Jak przewiduje Kolorz możliwe, ze ich liczba protestujących wzrośnie nawet do 100. Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" dodał, że akcja ma na celu walkę nie tylko o postulaty przedstawicieli górnictwa, ale także innych gałęzi przemysłu np. hutnictwa. - Mamy do czynienia z sytuacją podobną jak pięć lat temu, czyli spontaniczną akcją górników - podkreślał Kolorz.

Jak dodał Bogusław Ziętek nikt nie chce sytuacji, w której setki górników protestują na dole, bowiem jest to dla nich niebezpieczne. - Liczymy, że rząd się odezwie. Mam wielką pretensję do rządu, który zajmuje się sam sobą. Wydaje się, że to, co jest najistotniejsze dla rządu i premiera Morawieckiego, to dbanie o własne stołki. Chciałbym się mylić, ale to chyba jest najbliższe prawdy - mówił przewodniczący "Sierpnia 80". Niektórzy górnicy zapowiedzieli ponoć, że nie wyjdą na powierzchnię nawet przez kilka lub kilkanaście dni.

Przez sąsiadów spalił się nasz dom

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.