Koronawirus w Polsce. Czy przedszkola w czerwonych strefach będą otwarte?

2020-10-15 19:44 Bartosz Wojsa
Koronawirus w Polsce. Czy przedszkola w czerwonych strefach będą otwarte?
Autor: Pixabay.com / Zdjęcie ilustracyjne Koronawirus w Polsce. Czy przedszkola w czerwonych strefach będą otwarte?

Koronawirus w Polsce. Czy przedszkola w czerwonych strefach będą otwarte? Nurtuje to przede wszystkim rodziców, którzy nie zawsze mogą zapewnić dzieciom opiekę podczas ich nieobecności, wynikającej np. z powodu aktywności zawodowej. Czy przedszkolaki będą musiały wrócić od domów? Pytanie o nauczanie i opiekę w placówkach niższych szczebli padło na konferencji prasowej premiera RP Mateusza Morawieckiego. Co odpowiedział? Oto szczegóły.

Koronawirus w Polsce. Zmiany w szkołach. A co z przedszkolakami?

Premier RP Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej, która odbyła się w czwartek, 15 października, po godz. 17:00 mówił o zmianach, jakie czekają nas w strefach żółtych i czerwonych, wprowadzonych w niektórych miastach i powiatach w Polsce na czas pandemii koronawirusa. Premier zdradził między innymi, jak od 17 października będzie wyglądać nauka w szkołach i uniwersytetach. Okazuje się, że wielu uczniów wróci do domów! Czeka to także studentów. W strefie żółtej szkoły wyższe i ponadpodstawowe będą musiały nauczać hybrydowo, natomiast w strefie czerwonej szkoły wyższe i ponadpodstawowe muszą wprowadzić nauczanie zdalne! Wyłączone będą z tego wyłącznie zajęcia praktyczne. 

Koronawirus w Polsce. Czy przedszkola w czerwonych strefach będą otwarte?

Jak sytuacja wygląda w przypadku przedszkoli? To już nie jest takie proste. Czy przedszkola w czerwonych strefach będą otwarte? Pytanie o placówki edukacyjne niższego szczebla zadano premierowi Morawieckiemu podczas konferencji. Premier RP Mateusz Morawiecki przyznał, że rząd rozważa opcję zamknięcia również ich, ale jeszcze nie teraz. - Jest to decyzja najtrudniejsza, bo wiąże się z nią wiele konsekwencji - zastrzegał. Zapewnił także, że wierzy, iż nauka zdalna może być tak samo efektywna, jak stacjonarna. Z uwagi jednak na okoliczności, wraz z ministrem edukacji będzie dyskutował na temat zmiany podstawy programowej, która będzie dostosowana do panujących warunków. - Tak, by nieco mniej od uczniów wymagać - zapowiedział. 

Co z tego wynika? Przedszkola na razie pozostaną otwarte i nauka domowa, o ile nie wykryto w danej placówce koronawirusa, nie będzie konieczna. Przynajmniej na razie. Czy to się zmieni? To zależy od sytuacji epidemiologicznej w kraju i dalszych decyzji rządu. 

Express Biedrzyckiej - Leszek Miller: PiS ma pieniądze, ale nie na służbę zdrowia