Rewolucja w centrum Gliwic. „Bistro w Towarzystwie” już otwarte. "Kicz zamiast stylowego art déco"

2026-04-23 9:13

Nowy szyld, zupełnie inny klimat i odświeżone menu – tak wygląda dziś lokal przy ul. Zwycięstwa w Gliwicach, znany wcześniej jako „Pierwsza Polka”. Po wizycie Magdy Gessler i nagraniach „Kuchennych Rewolucji” miejsce wróciło do gry jako „Bistro w Towarzystwie”. Reakcje? Skrajne.

Zmiany Gliwice

i

Autor: Bistro w Towarzystwie (google maps)/ Materiały prasowe

W środę, 22 kwietnia w godzinach popołudniowych odbyło się otwarcie „Bistro w Towarzystwie” – nowej wersji lokalu, który jeszcze niedawno funkcjonował jako „Pierwsza Polka”. Metamorfoza to efekt wizyty ekipy programu „Kuchenne Rewolucje”, która w połowie kwietnia pracowała w Gliwicach.

Przypomnijmy, że Magda Gessler pojawiła się przy ul. Zwycięstwa 14 kwietnia. Przez kolejne dni analizowała funkcjonowanie miejsca, menu i jego koncepcję. Jak to zwykle bywa w programie – zmiany objęły niemal wszystko.

Z art déco do… różowych łabędzi

„Pierwsza Polka” była lokalem mocno osadzonym w klimacie lat 20. i 30. XX wieku. Wnętrza inspirowane stylem art déco i historią Gliwic budowały charakter miejsca, które przyciągało zarówno na kawę, jak i wieczorne koktajle.

Nowy wystrój „Bistro w Towarzystwie” to zupełnie inna estetyka. Motywem przewodnim stały się m.in. dekoracyjne grafiki z łabędziami i kwiatami, utrzymane w pastelowo-różowej kolorystyce. Dla jednych to świeżość i lekkość, dla innych – odejście od klimatu, który był wizytówką lokalu.

Tak prezentowała się "Pierwsza Polka":

Nowe menu. Co pojawiło się w karcie?

Zmiany objęły także kuchnię. W nowym menu znalazły się m.in.:

Dania:

  • Śledź w towarzystwie – tatar ze śledzia w sosie śmietanowo-wasabi, pikle i dodatki (27 zł)
  • Krem z białych warzyw – ze śmietaną, pieczonymi pomidorami i szparagami (22 zł)
  • Boeuf stroganow – z polędwiczkami wieprzowymi, cebulą, sosem śmietanowym, pieczarkami i prawdziwkami (35 zł)
  • Coctail de frutas – deser na bazie kogla-mogla, lodów, owoców i likieru pomarańczowego (25 zł)

Klasyki:

  • Tatar wołowy (35 zł)
  • Żurek z kiełbasą, jajkiem i ziemniakami (18 zł)
  • Pierogi ruskie (25 zł)

Koktajle bezalkoholowe (0%):

  • Pink Swan – z nutą grejpfruta, marakui i toniku (25 zł)
  • Sweet Affair – sok jabłkowy, cytryna, syrop z kwiatu bzu, woda gazowana, pianka (19 zł)
  • Strawberry spritz 0% – z truskawkami, limonką i prosecco 0% (26 zł)
  • Hugo 0% – klasyczne połączenie bzu, mięty i limonki (25 zł)

Pierwsze opinie: zachwyt i… spory dystans

Po reotwarciu w Google pojawiły się już pierwsze oceny – i są bardzo wysokie:

„Jest inaczej. Jedzenie: 5/5 | Obsługa: 5/5 | Klimat: 5/5”, „Jedzenie: 5/5 | Obsługa: 5/5 | Klimat: 5/5”

Jednak w mediach społecznościowych ton jest bardziej zróżnicowany. Niektórzy internauci nie kryją rozczarowania zmianą charakteru miejsca:

„Kawał fajnej rock’n’rollowej knajpy (…) Teraz rewolucja, zamiast R’n’R, różowe łabędzie. Kicz i absmak.”

Pojawiają się też głosy sceptyczne wobec nowego menu:

„Mieliśmy się wybrać, ale zobaczyliśmy menu i stwierdziliśmy, że nie ma na co”

Inni zwracają uwagę na pierwsze wrażenie:

„Jakoś od zewnątrz odpycha wyglądem, więc raczej nie zawitam tam”

Co dalej z „Bistro w Towarzystwie”?

Na ten moment lokal nie poinformował jeszcze o nowych godzinach otwarcia ani o długofalowej koncepcji, którą zamierza realizować po zmianach.

Jedno jest pewne – metamorfoza wywołała spore emocje. Czy nowa formuła przyciągnie gości na dłużej, czy okaże się tylko chwilowym efektem telewizyjnej rewolucji? Najbliższe tygodnie pokażą, czy „Bistro w Towarzystwie” zapisze się na stałe na kulinarnej mapie Gliwic w nowej odsłonie. 

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki