Rowerzysta PIJANY JAK BELA! Wjechał na tory, zlekceważył szlaban [WIDEO]

2019-09-13 14:19
Pijany rowerzysta
Autor: Policja Gliwice

Dramatyczne nagranie opublikowali wczoraj (12 września) bielscy policjanci. Funkcjonariusze działający w grupie SPEED zboczyli z jednej z dróg i podążali za 63-letnim rowerzystą. Ten miał furę szczęścia, którą okupił czarą goryczy. Po pierwsze, policjanci bacznie przyglądali się jego poczynaniom, bowiem podejrzewali, że jest kompletnie pijany. Po drugie: uniknął śmierci, bo wjechał na tory za opuszczonym szlabanem.

Policjanci na własne oczy widzieli, jak nieodpowiedzialny 63-latek wjechał za szlaban na torowisko, gdy nagle zbliżał się pociąg z Opola. A że dozwolona prędkość wynosi 120 km/h w tym miejscu, to rowerzysta nie miałby żadnych szans w tym starciu. Zachowanie 63-latka wzbudziło słuszne podejrzenia. Gdy udało mu się sforsować przejazd kolejowy, czmychnął dalej na rowerze. Podróż kontynuował charakterystycznym zygzakiem, co można zauważyć na poniższym wideo nagranym przez jadących za nim stróżów prawa.

Mundurowi jechali za rowerzystą. Prosili, by się zatrzymaŁ. Ten jednak nie zważał na ich polecenia. Gdy wreszcie został zatrzymany, w alkomacie prawie skończyła się skala - wydmuchał 3 promile! Przyznał, że sporo wypił, bo świętował własne urodziny. Chciał je uczcić pijackim rajdem w stronę DK 94, gdzie ruch samochodów i pojazdów ciężarowych jest ogromny. Gdyby nie policjanci, mógłby skończyć marnie.

- Mężczyzna został ukarany 300-złotowym mandatem za przejazd przez tory mimo opuszczonych zapór oraz 500-złotowym za jazdę w stanie nietrzeźwości. Stróże prawa zauważyli, że mimo znacznego upojenia alkoholem, cyklista rozmawiał z nimi składnie i sensownie, jego mowa nie była bełkotliwa. Miał tylko problem z utrzymaniem równowagi - podsumowują policjanci z Gliwic.