Studenci z Katowic w kiepskiej kondycji psychicznej. Jedynym ratunkiem jest terapia

2019-09-27 10:09 RS, DB
Depresja - zdj. poglądowe
Autor: pixabay.com

Otwarcie o nich nie mówią, ale w głębi duszy przeżywają wielkie rozterki. Przemoc fizyczna i psychiczna, DDA, rozwód rodziców - to problemy studentów, z jakimi toczą batalie w swoich głowach. Ich źródeł bardzo często należy szukać już w dzieciństwie. Jedyny sposób to terapia, ale młodzi ludzie wciąż wstydzą się mówić

Ksiądz prof. Grzegorz Polok z Uniwersytetu Ekonomicznego jest duszpasterzem grup terapeutycznych. Od 18 lat pomaga studentom z rodzin dysfunkcyjnych. Niskie poczucie własnej wartości, brak akceptacji środowiska, nieudane związki - mogą one doprowadzić do depresji, a w konsekwencji nawet do śmierci samobójczej. To prawdziwa choroba XXI wieku. Spotkania z psychologiem na uniwersytecie i wykłady z księdzem Polokiem mają uświadomić studentom, że są to problemy, którym warto poświęcić sporo uwagi. By z małego kamyczka, który w głowie targa student od górę, nie urodził się prawdziwie syzyfowy głaz. Często na to, jak funkcjonujemy obecnie, ma wpływ nasza przeszłość.

- Studia to dobry moment, kiedy młody człowiek wychodzi z domu i może nieco zobaczyć siebie z zewnątrz- mówi ksiądz Polok. - Może problem, który dzisiaj go dotyka, wynika z tego, co wydarzyło było w przeszłości. W życiu są trzy pewne rzeczy - śmierć, podatki i to, że nasze korzenie, to co było w naszym dzieciństwie, wpływa fundamentalnie na nasze dzisiejsze funkcjonowanie - dodaje. 

Każdy student z Katowic może wziąć udział w terapii. Zaczyna się od rozmowy wstępnej, gdzie terapeutka rozmawia z nowym przybyszem i ustala, czy wymaga podejścia indywidualnego czy może od razu wziąć udział w zajęciach grupowych. Grupy terapeutyczne są pomocne, bo młodzi ludzie mają podobne problemy. Przeżycia emocjonalne związane z rozwodem rodziców, nieobecność rodzica w kraju, niskie poczucie wartości, izolowanie się od ludzi, problemy natury sercowej - to jedne z wielu doświadczeń wywierających wpływ na psychikę "żaków".

Jak podkreśla ksiądz Polok wiele naszych uczuć staramy się wypierać, używając mechanizmów obronnych. To nie sprawia, że problemy znikają - są magazynowane w naszej podświadomości. Niepoukładana przeszłość sprawia, że nie możemy normalnie funkcjonować w teraźniejszości.

Chodzenie na terapię to nie wstyd!

Studenci często nie chcą mówić wprost o swoich problemach. Mają zaprogramowane z tyłu głowy, by nie opowiadać o tym, co dzieje się w ich domach.

- Ale to właśnie jest pierwszy krok do zmiany - mówi ks. Polok. - Terapia zaczyna się od mszy, potem czas na rozmowę z terapeutką. Panuje atmosfera przyjaźni i zaufania, nie wynosimy problemów na zewnątrz - dodaje.

Skala problemu jest spora. Ksiądz Polok badał studentów z katowickich uczelni. Wnioski? Co czwarty student wraca do domu, gdzie występuje problem alkoholowy. Dramatem są również rozstania rodziców. Wielu studentów przeżywa zdarzenia związane z przemocą fizyczną i psychiczną. Zaskakujące jest również, że ogromnym problemem jest nadmierna opiekuńczość ze strony rodziców.

O tym, jak wygląda terapia, gdzie należy się zgłosić i dlaczego warto to zrobić dowiecie się z poniższej rozmowy reportera Radia ESKA Dariusza Brombosza z księdzem prof. Grzegorzem Polokiem.

Rozmowa ks. prof. Grzegorza Poloka z reporterem Radia ESKA Dariuszem Bromboszem