Do tego skandalu doszło w Świerklańcu pod Tarnowskimi Górami. W sobotę 11 października 2025 rok odbywał się tam Hubertus - święto nie tylko myśliwych, ale również jeźdźców, leśników i sportowców. Od przedpołudnia w parku świerklanieckim trwały różne pokazy - była tradycyjna gonitwa za lisem, pokazy kawalerzystów, grała orkiestra dęta. Wśród konnych był też Zbigniew K.-G. Był wówczas dowódcą 3 Pułku Ułanów Śląskich. Można ich określić jako grupa rekonstrukcyjna.
49-latkowi grozi do 15 lat więzienia
Kiedy oficjalna część Hubertusa się zakończyła, w mniejszym gronie świętowano dalej. Tym razem już bardzie swobodnie, nie stroniąc od alkoholu. Do gwałtu na 17-latce miało dojść podczas tej zakrapianej imprezy. - 49-letni mężczyzna został zatrzymany, a prokurator postawił mu zarzut obcowania płciowego z nieletnią. Wobec mężczyzny zastosowano policyjny dozór. Grozi za to od 2 lat do 15 lat więzienia - informuje prok. Beata Huras, zastępca prokuratora rejonowego w Tarnowskich Górach.
Czytaj też: Stanął w obronie kobiety, skatowali go maczetami. Piotrek ledwo przeżył. "Niemal mnie zabili"
i
Wyrzucony z terytorialsów
Zbigniew K.-G. miał zgwałcić nastolatkę wykorzystując fakt, że ta była nietrzeźwa. Mężczyzna jest, a właściwie był, żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej. Miał tam stopień porucznika. Co prawda podczas imprezy po Hubertusie mężczyzna nie reprezentował WOT-u, ale 13 Śląska Brygada Obrony Terytorialnej nie czekała na zakończenie się sprawy karnej i "podziękowała" mu za służbę. - Został wydalony ze służby. Zajmował się u nas szkoleniem z jeździectwa. Szkolenia przeprowadzał zarówno nieodpłatnie, jak i odpłatnie - powiedział nam por. Tomasz Dzierga, rzecznik prasowy śląskiej brygady WOT.
Czytaj też: 2-letni Szymuś umierał w potwornych męczarniach. Jego matka wyszła na wolność, ale rodzina nie chce jej znać
Próbowaliśmy skontaktować się ze Zbigniewem K.-G, ale nie odebrał telefonu.