Tychy. Krwawa biegunka, potężny ból. Szpital nie przyjął pacjenta. "Nie ma obowiązku hospitalizacji"

2021-05-07 13:47 Rafał Strzelec
Tychy. 28-letni pacjent nie został przyjęty do szpitala
Autor: pixabay.com/se.pl Tychy. 28-letni pacjent nie został przyjęty do szpitala

Wracamy do sprawy z Tychów, która poruszyła wielu czytelników. 28-letni pacjent nie został przyjęty przez miejscowy Szpital Miejski. Mężczyzna miał objawy zatrucia bakterią clostridium difficile. Lekarze przebadali go, ale polecili jedynie zakup leku wartego 400 złotych, który nie był dostępny w prawie żadnej aptece, a stosuje się go tylko w przypadku leczenia szpitalnego. Pacjent skonsultował sprawę z lekarzem. Nie zakupił leku. Szpital w Tychach tłumaczy, że zakażenie clostridium difficile nie wymaga hospitalizacji.

Szpital Miejski w Tychach nie przyjął pacjenta z krwawą biegunką

O sprawie pisaliśmy pod koniec kwietnia. 28-letni pacjent miał krwawą biegunkę i potężne bóle brzucha. Trzykrotnie kontaktował się z lekarzem rodzinnym. Za każdym razem zmieniano mu antybiotyk. W końcu wezwano karetkę. Mężczyzna udał się do Szpitala Miejskiego w Tychach. Tam przebadali go lekarze, ale nie został hospitalizowany. Rodzina mężczyzny była oburzona. - Po badaniu stwierdzono, że w organizmie znajduje się bardzo zaraźliwa bakteria, która wymaga leczenia szpitalnego, ale w związku z tym, że nie ma miejsc w szpitalach zakaźnych, pacjent zostaje odesłany do domu z zaleceniem kupna leku, który kosztuje 410 zł i który nie gwarantuje poprawy - informował teść pacjenta. 28-latek po konsultacji z lekarzem nie wykupił antybiotyku.

Czytaj również: Tychy. Umierała tuż obok szpitala. Ale na miejsce wysłano śmigłowiec LPR! "Byliśmy zaskoczeni"

- Narzeczony udał się do lekarza. Ten stwierdził, że po raz pierwszy wypisuje receptę na ten lek i że jest on używany tylko i wyłącznie w przypadku leczenia szpitalnego - mówiła nam narzeczona mężczyzny. W końcu po trzech dniach znaleziono dla mężczyzny miejsce - w Szpitalu Kolejowym w Katowicach. Jak mówiła nam jego narzeczona, u pacjenta stwierdzono wrzodziejące zapalenie jelita grubego.

Szpital Miejski w Tychach: Nie ma obowiązku hospitalizacji

Placówka w Tychach poprosiła nas o przesłanie danych pacjenta, aby odnieść się do konkretnego przypadku. 23 kwietnia zostały one wysłane do zarządu placówki. 5 maja nadeszłą odpowiedź.: Clostridium difficile nie znajduje się w wykazie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji - tłumaczy w piśmie dr n. med. Marek Krawczyk, prezes zarządu Szpitala Miejskiego w Tychach, powołując się na rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia z 2020 roku. - Jeżeli podczas diagnozy stan kliniczny pacjentów nie wskazuje na konieczność hospitalizacji, mogą się oni z powodzeniem leczyć w warunkach domowych.

Zobacz również: Oto upadek polskiej służby zdrowia. Przerażające historie pacjentów i ich bliskich [GALERIA]

- Ponadto - kontynuuje Krawczyk - lekarze zgodnie ze standardami, w celu skutecznego leczenia pacjentów zobowiązani są ordynować stosowne leki. W interesie pacjentów jest ich wykupienie i zażywanie zgodnie ze wskazaniami lekarza.

Dyrektor placówki dodaje, że za cenę leków odpowiada Ministerstwo Zdrowia. Krawczyk zwraca również uwagę na fakt, że placówka obecnie działa w trudnej sytuacji epidemicznej. Oddziały chorób zakaźnych zostały przekształcone w oddziały covidowe. W takim przypadku, jak podkreśla Krawczyk, hospitalizacja pacjenta odbyłaby się dopiero wtedy, gdy byłyby takie wskazania. Oczywiście w reżimie sanitarnym.

Stołeczni policjanci oddali hołd zabitemu funkcjonariuszowi z Raciborza

Prezes Szpitala Miejskiego dodał na koniec, że "przykre jest publikowanie nieprawdziwych i szkalujących" placówkę informacji. Przekonuje, że na co dzień lekarze spotykają się z pozytywnym odbiorem. Jednocześnie zaprasza pacjentów do kontaktu w przypadku, gdy ma jakiekolwiek uwagi.

Zobacz koniecznie: Siemianowice Śląskie. Krystian P. pobił, skopał i zadźgał matkę. Wezwał księdza. Duchowny miał pecha

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE