Spis treści
Najważniejsze informacje w pigułce
- Rozwój połączeń do Poznania: od grudnia 2026 roku, wraz z nowym rozkładem jazdy, liczba bezpośrednich pociągów PKP Intercity wzrośnie z pięciu do ośmiu par dziennie;
- Nowe gorzowskie nazwy: lokalni społecznicy zaproponowali, aby nowe składy nosiły nazwy Papusza, Stilon oraz Edward Jancarz;
- Poważny kryzys taborowy: na torach województwa lubuskiego regularnie dochodzi do awarii, a zakupione za miliony złotych szynobusy stoją w serwisach;
- Oczekiwania pasażerów: podróżni apelują o skupienie się na punktualności i niezawodności połączeń, a nie na wizerunkowych dyskusjach.
Gorzowskie symbole na torach kontra szara rzeczywistość pasażerów
Jak wynika z informacji opublikowanych przez portal wydarzenialubuskie.pl, pod dworcem w Gorzowie Wielkopolskim zorganizowano briefing prasowy. Przedstawiciele lokalnych środowisk poinformowali o złożeniu oficjalnego pisma do dyrekcji PKP Intercity. Wnioskują w nim o nadanie nowych, tożsamościowych nazw dla trzech par połączeń, które od grudnia 2026 roku uzupełnią rozkład jazdy na trasie do Poznania. Dzięki temu pociągi będą kursować w wygodnym, dwugodzinnym takcie. Proponowane nazwy to:
- Papusza: postać wybitnej romskiej poetki Bronisławy Wajs, która przez lata tworzyła w Gorzowie;
- Stilon: nawiązanie do kultowych zakładów przemysłowych oraz utytułowanego klubu siatkarskiego;
- Edward Jancarz: upamiętnienie legendy polskiego żużla i rodowitego gorzowianina.
Inicjatywa, choć patriotyczna, wywołała spore poruszenie i gorycz wśród podróżnych. Jak donosi portal gorzowianin.com, mieszkańcy regionu mają dość codziennego chaosu komunikacyjnego. Podczas gdy działacze debatują nad nazewnictwem, nowoczesne szynobusy kupione za dziesiątki milionów złotych z budżetu województwa miesiącami oczekują na naprawy w serwisach. W efekcie pasażerowie zmagają się z masowo odwoływanymi kursami Polregio i wielogodzinnymi opóźnieniami, co utrudnia im codzienny dojazd do pracy czy szkół.
Prawa pasażera przy opóźnieniach - krótki poradnik podróżnego
Kolejowy kryzys w regionie sprawia, że pasażerowie muszą doskonale znać swoje prawa, aby skutecznie walczyć o rekompensatę za nieudane podróże. Oto kluczowe zasady, o których należy pamiętać, gdy pociąg nie przyjedzie na czas:
- odszkodowanie za opóźnienie w PKP Intercity: zwrot 25 proc. ceny biletu przy opóźnieniu od 60 do 119 minut oraz 50 proc. przy opóźnieniu wynoszącym co najmniej 120 minut;
- zwrot za odwołane połączenie: prawo do pełnego zwrotu kosztów biletu lub bezpłatnej zmiany rezerwacji w przypadku odwołania pociągu lub prognozowanego opóźnienia powyżej 60 minut;
- prawo do opieki: obowiązek zapewnienia bezpłatnych przekąsek i napojów przez przewoźnika, jeśli opóźnienie przekracza godzinę i są one dostępne;
- procedura reklamacyjna: możliwość złożenia wniosku w kasie, pocztą lub poprzez formularz online na stronie przewoźnika, takiego jak PKP Intercity lub Polregio.
