Prognozy długoterminowe mają to do siebie, że obarczone są dużym ryzykiem błędu. Mimo to wiele osób już dużo wcześniej sprawdza jaka będzie pogoda. W sieci pojawiają się już pierwsze modele pogodowe dotyczące Bożego Narodzenia 2026. Naukowcy zwracają uwagę, że w tym roku kontynuowany będzie trend coraz cieplejszych zim. Grudzień 2026 ma być nieco cieplejszy niż średnia temperatur dla tego okresu. Stała pokrywa śnieżna możliwa jest jedynie na północy kraju, w rejonach górskich. W większości rejonów może dominować śnieg z deszczem lub okresowe opady śniegu. Modele pogodowe ECMWF wskazują, że grudzień ma być stosunkowo ciepły i bez większych opadów. Oznacza to, że śnieg w tym okresie, nawet jeżeli spadnie, to nie utrzyma się przez dłuższy czas. Oczywiście są to prognozy długoterminowe, a śnieżyce, podobnie, jak burze to zjawiska gwałtowne i często nieprzewidywalne.
To będzie ciepła i spokojna zima? Naukowcy mówią coś zupełnie innego
Fakt, że eksperci wskazują, że zima 2026/2027 ma być stosunkowo ciepła nie znaczy, że będzie spokojnie. Eksperci są bowiem zgodni. Tegoroczna zima może być wyjątkowa i odbije się na samopoczuciu wielu osób. Wynika to przede wszystkim z prognoz gigantycznych anomalii, które będą wpływały na pogodę w Europie, czyli ten w Polsce. Przede wszystko kluczowe ma być El Nino.
IMGW ujawnia pierwsze prognozy na zimę!
Zima zbliża się wielkimi krokami, rozbudzając dyskusje o mroźnej i śnieżnej aurze podczas nadchodzących świąt. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) uchyla rąbka tajemnicy i wskazuje, że tegoroczny przełom listopada i grudnia przyniesie potężne zawirowania w pogodzie. Na co musimy się przygotować?
Nagłe ocieplenie stratosferyczne i atak zimy. Co przyniesie przełom listopada i grudnia?
Jak wyjaśnia Agnieszka Prasek, synoptyk i rzeczniczka IMGW, końcówka listopada może nas mocno zaskoczyć. Wszystko przez prognozowane nagłe ocieplenie stratosferyczne, które bezpośrednio wpłynie na warunki nad Europą.
Dla Polski oznacza to jedno: mocno ruszają prognozy śniegu. Szczególnie duże szanse na białe krajobrazy i utworzenie się trwałej pokrywy śnieżnej mają mieszkańcy południowych, centralnych oraz wschodnich regionów kraju. Warunek jest jeden, temperatury muszą spaść odpowiednio nisko. Za transport arktycznego chłodu z północnego wschodu i wschodu odpowiedzialny będzie specyficzny układ baryczny (wyż na północy, niż na południu kontynentu). Zanim jednak zima rozgości się na dobre, wędrujące fronty atmosferyczne przyniosą porywisty wiatr, a po nich chwilowe napływy cieplejszego powietrza atlantyckiego.
El Niño uderzy z rekordową siłą? Zima 2026/2027 będzie ekstremalna
Wszystko wskazuje na to, że nadchodząca zima 2026/2027 zapisze się w pamięci jako wyjątkowo gwałtowna i zmienna. Synoptycy ostrzegają przed skrajnościami - od paraliżujących śnieżyc, po niespodziewane, kilkudniowe odwilże z wiosennymi wręcz temperaturami.
Kluczowym graczem na pogodowej mapie świata będzie w tym sezonie El Niño. Ta potężna anomalia pacyficzna polegająca na utrzymywaniu się rekordowo wysokich temperatur wody na Oceanie Spokojnym ma globalny zasięg. Eksperci z renomowanego serwisu Severe Weather Europe (SWE) alarmują, że tegoroczne El Niño może pobić historyczne rekordy, co bezpośrednio przełoży się na dynamiczną i nieprzewidywalną pogodę na Boże Narodzenie w Europie Środkowej. Nie wiadomo jaki wpływ będzie miało to na pogodę w Polsce, ale jeżeli prognozy dotyczące anomalii się sprawdzą to tegoroczna zima może być trudna dla wielu osób. Zmieniająca się pogoda, gwałtowne spadki ciśnień i zmiany atmosferyczne przełożą się na nasze samopoczucie.