- Ten niepozorny, rzadko dziś doceniany owoc skrywa gigantyczne pokłady przeciwutleniaczy i witamin, które skutecznie budują odporność i deklasują właściwości znanych wszystkim borówek.
- Niegdyś absolutny lider przydomowych upraw, obecnie agrest został niemalże zapomniany.
- Eksperci od żywienia gorąco rekomendują powrót do smaków z dawnych lat i włączenie tego kwaskowatego przysmaku do codziennych posiłków.
Agrest stanowi potężne źródło minerałów i witamin. W jego składzie króluje kwas askorbinowy, który aktywnie stymuluje układ immunologiczny do działania oraz zabezpiecza nasze komórki przed szkodliwym wpływem stresu oksydacyjnego. W tych niepozornych owocach znajdziemy również witaminę A, kompleks witamin z grupy B, a także wapń, magnez i potas. Kluczowym elementem jest tutaj wysoka zawartość błonnika. To on napędza prawidłową perystaltykę jelit, gwarantuje uczucie najedzenia i ułatwia trawienie posiłków. Jednocześnie agrest dostarcza bardzo niewielu kalorii, co czyni go idealnym składnikiem rygorystycznych diet odchudzających.
Agrest w czasach PRL był prawdziwym hitem. Dziś przegrywa z borówkami
Z kolei czerwone odmiany agrestu obfitują w antocyjany oraz polifenole, czyli niezwykle cenne dla zdrowia przeciwutleniacze. Związki te błyskawicznie radzą sobie z wolnymi rodnikami, odpowiedzialnymi w głównej mierze za procesy starzenia się naszego organizmu. Jeżeli na stałe wprowadzimy do jadłospisu produkty nafaszerowane antyoksydantami, znacząco poprawimy pracę układu krążenia, ochronimy serce, a także pozytywnie wpłyniemy na witalność i ogólne samopoczucie.
Większość osób zapamiętała agrest jako cierpki i kwaśny, jednak w pełni dojrzałe okazy zachwycają słodyczą oraz wyjątkową soczystością. Z powodzeniem można chrupać je bez żadnych dodatków, dorzucać do porannej owsianki, blendować w koktajlach albo mieszać z jogurtem naturalnym. Stanowią one również genialną bazę do wekowania zapasów na zimę. Sprawdzą się rewelacyjnie w roli dodatku do kruchych ciast, słodkich deserów lub jako orzeźwiająca podstawa letniej lemoniady.
Specjaliści od dietetyki bezustannie przypominają, abyśmy w pierwszej kolejności wybierali to, co rośnie w naszym regionie. Agrest idealnie wpasowuje się w te wytyczne – w sezonie wakacyjnym kupimy go bez trudu, oferuje imponujący wachlarz składników odżywczych i w opiniach wielu ekspertów zajmuje miejsce na podium najzdrowszych darów polskiej ziemi. Kiedy tylko zauważysz go na lokalnym straganie albo masz dostęp do krzewu u sąsiada, bierz w ciemno. To niezapomniany smak z czasów młodości, który warto na nowo docenić i regularnie kłaść na swoim talerzu.