- Suszenie prania w domu, zwłaszcza zimą, to spore wyzwanie, które może prowadzić do nieprzyjemnego zapachu stęchlizny.
- Ekspertka od Ajurwedy, Agnieszka Jędrzejewska, ostrzega przed poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, takimi jak osłabiona odporność czy problemy z drogami oddechowymi.
- Wprowadzanie do powietrza nawet 2 litrów wilgoci dziennie sprzyja rozwojowi pleśni, grzybów i roztoczy, pogarszając samopoczucie i jakość snu.
- Chcesz poznać proste triki na szybkie i bezpieczne suszenie prania zimą, które poprawią Twoje zdrowie i komfort życia?
Ostrzega przed suszeniem prania w domu. Najgorzej robić to zimą
Jeśli nie mamy w domu suszarki bębnowej, to suszenie prania zimą staje się sporym wyzwaniem. Oczywiście wtedy zdecydowanie najczęściej stawiamy suszarkę z mokrymi ubraniami w jednym z pokoi. Wynika to z faktu, że gdy za oknem pada i jest zimno, niemożliwe jest skuteczne wysuszenie prania na zewnątrz. A niestety suszenie prania w domu trwa znacznie dłużej, a co najgorsze bywa też tak, że pod wpływem wilgoci zaczyna ono nieładnie pachnieć stęchlizną. Jednak jak się okazuje to nie jedyne "skutki uboczne" suszenia prania w domu. Temat poruszyła ekspertka od Ajuwerdy, Agnieszka Jędrzejewska na swoim profilu @esencja.ajurwedy na Instagramie.
Kiedyś suszyłam pranie w domu. Na suszarce, kaloryferze, na krześle… Wydawało się to zupełnie niewinne.
- zaczęła swój wpis. Jak przyznała, w pewnym momencie trafiła do terapeutki, która powiązała jej gorsze samopoczucie i słabszą odporność właśnie z suszeniem prania w domu.
Podczas suszenia prania w domu do powietrza trafia nawet 2 litry wilgoci dziennie. Osadza się ona na ścianach, meblach, oknach. Tworzy idealne środowisko dla pleśni, grzybów i roztoczy. Nawet jeśli nie widzisz czarnych plam - zarodniki są w powietrzu. Wdychasz je każdej nocy, a układ odpornościowy pracuje na najwyższych obrotach.
- kontynuuje ekspertka medycyny indyjskiej.
Zmianę w samopoczuciu zauważyła szybko
Jak przyznaje Agnieszka Jędrzejewska, szybko przestała suszyć pranie w sypialni. Wówczas stało się coś, czego kompletnie się nie spodziewała. Już po 5 dniach zauważyła sporą zmianę w swoim samopoczuciu.
Przestałam suszyć pranie w sypialni. Po 5 dniach:
-
zniknęło drapanie w gardle
-
poranne „zatkanie” nosa minęło
-
skóra przestała się łuszczyć
- dodała.
Wilgotność powyżej 65% sprawia, że wirusy i grzyby namnażają się szybciej - zwłaszcza przy zamkniętych oknach.(…) Przewlekła wilgoć podrażnia śluzówki, pogarsza sen, obniża dotlenienie organizmu i powoduje bóle głowy
- wyjaśnia Jędrzejewska. Jak zatem suszyć pranie zimą?
Suszenie prania zimą. Zasady
Warto poznać sposoby na szybkie suszenie prania, dzięki którym nie tylko szybko będziemy mogli złożyć suszarkę, ale przede wszystkim nasze ubrania po praniu będą pachnieć świeżością, a nie stęchlizną. Po pierwsze staraj się dobrze odwirować rzeczy po praniu. Po zakończeniu programu możesz też wrzucić do bębna suchy bawełniany ręcznik i ponownie uruchomić wirowanie. Ręcznik wchłonie wilgoć z prania, dzięki czemu po wyjęciu z prania rzeczy nie będą tak mokre. Poza tym zwróć uwagę na to, jak wieszasz mokre rzeczy na suszarce. Staraj się zachowywać odstępy między rzeczami tak, aby była przestrzeń na cyrkulację powietrza. Pamiętaj także o tym, aby co godzinę przekładać ubrania na suszarce na drugą stronę, dzięki czemu będą schły równomiernie. Warto również postawić obok suszarki z mokrymi rzeczy wentylator. Wówczas dobrze jest też delikatnie uchylić okno, a wirujące po pomieszczeniu powietrze szybko wysuszy nasze ubrania.