- Nowoczesne pralki mogą być energooszczędne, ale tylko jeśli wiemy, jak z nich korzystać.
- Pierz w niższych temperaturach (20-30 stopni), ponieważ najwięcej energii pochłania nagrzewanie wody.
- Nie przeładowuj bębna pralki, aby uniknąć nieefektywnego prania i dodatkowego zużycia energii.
- Dowiedz się, który program prania zużywa najwięcej prądu i wody, aby oszczędzać!
Jak oszczędnie prać w pralce?
Z reguły nowoczesne pralki, które są w większości polskich domów są energooszczędne. Oczywiście pod jednym warunkiem - że wiemy, jak z nich korzystać. Pralka to z pewnością urządzenie, bez którego wiele osób nie wyobraża sobie życia. Zdecydowanie ułatwia codzienne obowiązki. Jednak podczas korzystania z pralki - zwłaszcza częstego, trzeba liczyć się z wyższymi rachunkami za prąd oraz wodę. Okazuje się, że można skutecznie obniżyć rachunki za energię, stosując się do pewnych zasad prania w pralce. Przede wszystkim pamiętajmy, że najwięcej energii pochłania nagrzanie wody w pralce. Dlatego odzież, która nie jest mocno zabrudzona, można śmiało prać w temperaturze 20 stopni lub 30 stopni. Warto zaznaczyć, że dzisiejsze detergenty wyposażone są w specjalne formuły, które jak najbardziej umożliwiają skuteczne usuwanie zabrudzeń z ubrań w niższych temperaturach. W sytuacji, gdy mamy mocniej zabrudzone ubrania, na przykład jasne skarpetki warto dodać odrobinę odplamiacza do prania. Dzięki temu zaoszczędzimy na rachunkach za prąd nawet 60 procent.
Rachunki za prąd i wodę podczas korzystania z pralki można obniżyć stosując jeszcze jedną zasadę. Chodzi o nieprzeładowanie bębna pralki. Przeciążenie prowadzi do nieefektywnego prania, konieczności wykonywania dodatkowych cykli prania i zużywania większej ilości energii.
Ekspert wskazał program prania, który pożera najwięcej prądu i wody
Okazuje się również, że jeden z najkrótszych programów prania jest istnym pożeraczem prądu i wody. Chodzi o delikatny program. Choć intuicyjnie może się wydawać, że „delikatne” oznacza „oszczędne”, w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. Wynika to z faktu, że pralka zużywa więcej wody, aby zminimalizować tarcie i ryzyko uszkodzenia tkanin. A im więcej wody urządzenie musi podgrzać, tym więcej energii na to zużywa i rachunki za prąd rosną. Co więcej w jego trakcie uwalnia się najwięcej mikrowłókien, dlatego jest też najbardziej szkodliwy dla środowiska. Naukowcy z Uniwersytetu w Newcastle wskazali, że delikatny program prania uwalnia aż 1,4 mln mikrowłókien z tkanin poliestrowych, w porównaniu do około 800 tys. w standardowym cyklu dla bawełny.