- Prokuratura w Tarnowie i policja z Krakowa rozbiły grupę przestępczą, która w latach 2024-2025 przemycała narkotyki (m.in. mefedron) i telefony na teren Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu.
- Procederem z celi kierował osadzony Zbigniew M., który używał telefonu dostarczonego przez skorumpowanego funkcjonariusza Służby Więziennej. Narkotyki przemycano m.in. podczas widzeń.
- Akt oskarżenia skierowany do sądu w Tarnowie objął łącznie 8 osób. Zarzuty dotyczą m.in. handlu narkotykami, przemytu i prania brudnych pieniędzy pochodzących z przestępstwa.
- Śledztwo jest kontynuowane w wątku dotyczącym możliwych zaniedbań lub udziału w procederze ze strony innych funkcjonariuszy i dyrekcji zakładu karnego.
Narkotykowy biznes za kratami. Jak Zbigniew M. zorganizował siatkę w więzieniu w Nowym Wiśniczu?
Jak wynika z materiałów zebranych przez Prokuraturę Okręgową w Tarnowie we współpracy z Komendą Wojewódzką Policji w Krakowie, proceder trwał co najmniej od 2024 roku. Jego organizatorem był Zbigniew M., odbywający w Nowym Wiśniczu karę 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna, mimo pobytu w izolacji, dysponował telefonem komórkowym, który miał mu dostarczyć przekupiony funkcjonariusz Służby Więziennej. To za pomocą tego urządzenia składał zamówienia na narkotyki i koordynował ich dystrybucję wśród innych więźniów.
Kreatywność przemytników nie znała granic. Narkotyki trafiały za mury więzienia na kilka sposobów. Część z nich była przemycana podczas widzeń z osadzonymi, inne z kolei podrzucano w pobliżu koszy na śmieci, które były opróżniane przez skazanych. Zyski z handlu były następnie legalizowane. Pieniądze trafiały na rachunek bankowy Izabeli H., która przyjmowała wpłaty, m.in. za pomocą kodów BLIK, a następnie transferowała środki na wskazane przez Zbigniewa M. konta. Kobiecie zarzucono udział w obrocie znacznymi ilościami substancji psychotropowych oraz „pranie brudnych pieniędzy”.
Polecany artykuł:
Skorumpowany funkcjonariusz i dostawy przy widzeniach. Ujawniono metody przemytników
Wśród oskarżonych znalazło się łącznie osiem osób, a ich role w przestępczym procederze były precyzyjnie podzielone. Magdalena L. została zatrzymana na gorącym uczynku, gdy podczas widzenia próbowała przekazać osadzonemu Damianowi J. narkotyki oraz telefon komórkowy. Z kolei Kamil S., również wielokrotnie karany, odpowiadał za przygotowywanie i dostarczanie narkotyków, które następnie trafiały do skorumpowanego funkcjonariusza SW. W jego mieszkaniu śledczy zabezpieczyli znaczne ilości substancji psychotropowej w postaci 3-CMC o wadze 115,98 grama oraz 8 sztuk kartek papieru nasączonych środkiem narkotycznym. To właśnie jemu grozi najsurowsza kara, nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Zbigniew M. oraz jego wspólnik z celi, Łukasz Z., odpowiedzą za wprowadzanie do obrotu narkotyków i uczynienie sobie z tego stałego źródła dochodu w warunkach recydywy. Co więcej, Łukasz Z. jest oskarżony o nakłonienie funkcjonariusza Służby Więziennej do korupcji – przekazywania osadzonym nie tylko narkotyków i telefonów, ale również sterydów, kart SIM oraz informacji z zewnątrz.
W toku śledztwa wobec Zbigniewa M., Łukasza Z. oraz Kamila S. zastosowano tymczasowy areszt. Prokuratura podkreśla, że sprawa jest rozwojowa. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie, postępowanie w wątku dotyczącym niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy i dyrekcję Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu jest kontynuowane przy udziale Inspektoratu Służby Więziennej.