Tragedia w Gromniku: Robert przejechał synka wozidłem budowlanym. To najgorsze, co może spotkać rodzica [NOWE FAKTY]

2021-04-11 14:40 Anita Leszaj
Robert przejechał synka wozidłem budowlanym
Autor: KMP TARNÓW / REPRODUKCJA ŁUKASZ GĄGULSKI / SUPER EXPRESS

Dramatyczny wypadek w Gromniku koło Tuchowa! Ojciec przejechał 2–letniego synka wozidłem budowlanym. Mężczyzna w sobotę rano rozpoczął prace w ogrodzie, prawdopodobnie chciał wyrównać teren wokół nowo wybudowanego domu. Nie wiadomo, w jaki sposób dziecko znalazło się pod kołami pojazdu. Obrażenia, których doznał 2–latek okazały się śmiertelne. Dziecko zmarło, jego rodzice są w szoku. Śmierć ukochanego jedynaka to najgorsze co mogło ich spotkać.

Sabina i Robert z Gromnika niedawno wprowadzili się do nowego domu. Jak mówią nam sąsiedzi, młode małżeństwo nie mogło doczekać się przeprowadzki. W nowym domu zamiast szczęścia i spokoju, doświadczyli najgorszego dramatu jaki tylko może spotkać rodzica.

Sobota przywitała mieszkańców Małopolski piękną, słoneczną pogodą, która zachęcała do wyjścia z domu. Robert W. od rana zajął się pracą w ogrodzie. Wraz z żoną Sabiną i dwuletnim synkiem Fabianem niedawno wprowadzili się do nowego domu. Pracy mieli sporo, wciąż wykańczali nieruchomość, teren wokół domu także wymagał uporządkowania. Robert wsiadł za kierownicę wozidła budowlanego. To rodzaj wywrotki, służącej do prac ziemnych. 

PRZECZYTAJ: Tragiczna śmierć 2-latka w Gromniku WSTRZĄSNĘŁA społecznością: "Bądźcie silni dla Waszego Aniołka"

Nie widział, że syn podążył za nim. Zatrzymał pojazd dopiero gdy zorientował się, że Fabianek wpadł pod jego koła. Ciężka maszyna zmiażdżyła dziecko, spowodowała poważne obrażenia wewnętrzne. Na miejsce wypadku przyleciała załoga LPR, by maluszkowi jak najszybciej udzielić pomocy. Niestety chłopczyk zmarł. 

Mężczyzna kierujący pojazdem był trzeźwy – poinformował Paweł Klimek, oficer prasowy tarnowskiej policji. Robert i Sabina byli wzorowymi rodzicami, bardzo kochali synka.

Kondukt pogrzebowy Krzysztofa Krawczyka. Artysta pojechał w ostatnią podróż białym Mercedesem