10-latka powiedziała mamie, że mężczyzna szarpał dziewczynkę. Jest stanowisko policji

Ta sprawa wzbudza niemałe emocje wśród mieszkańców Torunia. Dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 10 Iwona Cieślak przekazała służbom niepokojące sygnały od rodziców. Chodziło o mężczyznę, który miał zaczepiać dzieci. Policjanci przekazali nam najnowsze ustalenia. Zweryfikowano m.in. informację od 10-letniej dziewczynki.

policja
Autor: AGO

Toruń: Ktoś zaczepia dzieci? Dodatkowe patrole, ustalenia policji

W środę (3 grudnia) na stronie Urzędu Miasta Torunia pojawił się komunikat o zwiększeniu patroli w rejonie ulic: Batorego, Sobieskiego i parku Glazja. Ten park cieszy się złą sławą po tragicznej śmierci Klaudii, która została bestialsko zaatakowana przez Wenezuelczyka. Nic więc dziwnego, że sygnały o niebezpiecznych zdarzeniach w tej okolicy wzbudzają spore emocje.

Tak jest również w tym przypadku. Portal "Oto Toruń" podał, że na osiedlu "Słoneczne tarasy" pojawiły się plakaty z wizerunkiem podejrzanego mężczyzny i podpisem, że jest niepoczytalny i zaczepia dzieci. Z ustaleń "Super Expressu" wynikało, że wspominany mężczyzna najpewniej jest chory, a do 4 grudnia nie potwierdzono żadnego tego typu przestępstwa w tamtych rejonach grodu Kopernika. 5 grudnia pojawił się komunikat Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

- W związku ze zgłoszeniem od dyrekcji jednej z toruńskich szkół odnośnie mężczyzny, który miał zaczepiać dzieci w rejonie ulicy Sobieskiego, policjanci dotarli do wszystkich osób, które według zgłoszenia miały mieć wiedzę lub miały bezpośrednio doświadczyć agresji. Funkcjonariusze przeglądali także zapisy monitoringu - podkreśliła asp. Dominika Bocian, oficer prasowa KMP.

Analizowano zgłoszenie od 10-latki

Funkcjonariuszka dodała, że żadna z osób, do których dotarli policjanci nie była świadkiem niebezpiecznych zachowań ze strony wskazanego mężczyzny ani sama nie była ich ofiarą.

- Jedyna informacja o jakiejkolwiek formie przemocy pochodzi od 10-letniej dziewczynki, która przekazała mamie, że widziała jak mężczyzna szarpał nieznaną jej dziewczynkę - ta informacja nie ma żadnego potwierdzenia w ustaleniach policjantów. W związku z doniesieniami, które pojawiają się w przestrzeni medialnej o pobiciu dzieci informujemy, że żadne zawiadomienie w takiej sprawie nie wpłynęło do policjantów - podkreśliła asp. Dominika Bocian.

Władze miasta i funkcjonariusze apelują, aby wszelkie niepokojące sytuacje należy niezwłocznie zgłaszać odpowiednim służbom:

  • Policji (997)
  • Straży Miejskiej (986)
  • pod numer alarmowy 112

Do sprawy będziemy wracać w "Super Expressie".

Jeżeli byliście świadkami wypadku bądź niepokojącego zdarzenia w regionie - pożaru, stłuczki itd., dajcie nam znać! Ostrzeżemy innych i ułatwimy komunikację. Zapraszamy również w razie jakichkolwiek problemów/pytań. Czekamy na naszym profilu na Facebooku oraz na mailu - [email protected].

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki