Beata Ćwik-Rumińska miała tylko 45 lat. Nauczycielkę z Osieka nad Wisłą zabił koronawirus

2020-10-12 13:21 KORZ, EIB

Pani Beata Ćwik-Rumińska miała tylko 45 lat. We wsi znali ją wszyscy. Nikt nie wie gdzie szkolny pedagog złapała śmiercionośnego wirusa. Domysłów jest co nie miara. Miejscowy wójt, Andrzej Wieczyński, ma żal do rządu o to, że nie posłuchał profesorów, gdy ci apelowali, aby po wakacjach zamknąć na miesiąc szkoły. Nie wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb zmarłej w niedzielę nauczycielki, bo kilka osób z jej rodziny też ma koronawirusa.

Osiek nad Wisłą to wieś w województwie kujawsko-pomorskim. Leży dosłownie rzut beretem od Torunia. Pani Beata Ćwik-Rumińska była pedagogiem w miejscowej szkole. Angażowała się społecznie w wiele akcji. Była znana lokalnym dziennikarzom.- Beatę lubili wszyscy. Dla nas to jest ogromna tragedia - mówi Katarzyna Wachowska, dyrektor szkoły, w której pracowała pani Beata. - Ja byłam na dwutygodniowej kwarantannie, bo miałam z nią kontakt. Na szczęście mniejszy kontakt miały dzieci. Przez trzy dni dzieci nie będą przychodziły do szkoły - dodaje.

Przeczytaj: Nie żyje Beata Ćwik-Rumińska. Nauczycielka z Osieka nad Wisłą miała koronawirusa!

- Na razie żadne dziecko nie zachorowało. Ja mam dwoje chłopaków w tej szkole - mówi nam jedna z matek.- Ona miała dorosłego syna. Cała rodzina jest chora - mówi inna kobieta.

We wsi panuje strach i przygnębienie.

- To była młoda dziewczyna. Ona miała dopiero 45 lat - mówi Andrzej Wieczyński (58 l.), wójt Obrowa i dodaje: - Mogła jeszcze długo pożyć. Znałem ją od urodzenia. Od małego. Znam też jej rodziców. To niewyobrażalny dramat dla nich. Ona była jedynaczką. Mama Beaty jest w szpitalu. - Ja słuchałem co mówią profesorowie. Oni chcieli aby szkoły po wakacjach były zamknięte przez jakiś czas. By się to unormowało. Ja jednak szkoły zamknąć nie moglem. Gdybym mógł, to bym szkoły w swojej gminie na miesiąc zamknął - wyznał.

- Znałam ją, bo przychodziła do sklepu. Tutaj robiła zakupy. Musimy to przetrwać. Musimy chodzić w maseczka i dezynfekować ręce - mówi nam pani Mariola ekspedientka z wiejskiego sklep.

Sprawdź: Za nami protest „Zakończyć plandemię” w Toruniu. Oni nie chcą maseczek i obostrzeń [ZDJĘCIA]

Pójście na wesele to samobójstwo? Mocne słowa epidemiologa