Zuzanna i jej dzieci zginęli przez czad. Spoczęli w jednej mogile, obok wielkie serca z kwiatów

2026-01-21 12:27

W środę, 21 stycznia, zakończył się pogrzeb Zuzanny i jej trójki dzieci. Urny z prochami matki i jej dzieci spoczęły w jednej mogile, przy której ustawione wielobarwne wieńce. Szczególną uwagę żałobników przykuło duże serce z kolorowych kwiatów. W ostatniej ziemskiej drodze rodzinie towarzyszyli bliscy krewni, znajomi oraz poruszeni mieszkańcy Chełmna.

Super Express Google News

W kościele w Górnych Wymiarach w środę rano (21 stycznia) zgromadziły się tłumy osób pogrążonych w smutku. Przy ołtarzu ustawiono cztery urny – Zuzanny i jej dzieci: Nikoli, Oliwii i Mikołaja. Ciszę w świątyni przerywały jedynie ciche szlochy i szept modlitw. Bliscy nie potrafili powstrzymać łez, a widok rodzinnej tragedii wstrząsnął wszystkimi obecnymi.

Czytaj: Czad odebrał im życie. Wzruszające słowa księdza nad czterema urnami. "Była znakomitą matką"

W ostatniej drodze życia Zuzannie i jej dzieciom towarzyszyli najbliżsi, przyjaciele oraz mieszkańcy Chełmna. Wiele osób wspominało Zuzannę jako zawsze uśmiechniętą i oddaną matkę, która całym sercem dbała o swoje dzieci.

Mamy prawo do smutku, mamy prawo do łez i żalu. Mamy także prawo do nadziei. Zuzanna była znakomitą matką. Apeluję, módlmy się za ich dusze – mówił podczas kazania ksiądz, prosząc wiernych o utworzenie wianuszka intencji za zmarłych.

Tragiczne wydarzenia, do których doszło 15 stycznia w mieszkaniu przy ul. Stare Planty w Chełmnie, wstrząsnęły całym miastem. W wyniku zatrucia tlenkiem węgla, potocznie zwanego „cichym zabójcą”, życie straciła 30-letnia Zuzanna oraz jej troje dzieci: Nikola (✝11 l.), Oliwia (✝7 l.) i Mikołaj (✝2 l.).

Od poniedziałku, 12 stycznia, starsze dzieci nie pojawiały się w szkole, a o kontakt z matką było coraz trudniej. Zaniepokojona siostra kobiety zadzwoniła pod numer alarmowy 112. Po przybyciu policji i straży pożarnej, czujniki wykazały przekroczone normy tlenku węgla. Ratownicy zastali dzieci w łóżkach, a Zuzannę na korytarzu. W mieszkaniu przebywał także pies. Niestety, na ratunek było już za późno.

Wspomnienie Zuzanny i jej dzieci wciąż głęboko porusza mieszkańców Chełmna, a wielobarwne wieńce i serce z kwiatów pozostaną symbolicznym znakiem pamięci o tej rodzinie. 

Pożar magazynu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki