Toksyczna bomba w Szemudzie! Aż 20 ton śmiercionośnych odpadów odkrytych pod Gdańskiem. Kto za to odpowie?
Inspektorzy WIOŚ w Gdańsku ujawnili w gminie Szemud około 20 ton odpadów ciekłych zgromadzonych w beczkach, kanistrach i paletopojemnikach. Odpowiedzialnemu podmiotowi grozi do miliona złotych kary.
Informację o ujawnieniu miejsca składowania odpadów bez wymaganego przepisami zezwolenia na działce w gminie Szemud przekazał w środę (21 stycznia) Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku.
W komunikacie podano, że w wyniku oględzin stwierdzono obecność około 20 ton odpadów ciekłych zgromadzonych w beczkach, kanistrach i tysiąclitrowych paletopojemnikach.
- Została wszczęta kontrola interwencyjna działalności podmiotu odpowiedzialnego, trwają czynności mające na celu ustalenie stanu faktycznego. Ustalenia końcowe będą znane po zakończeniu kontroli – poinformował WIOŚ w Gdańsku.
Za zbieranie odpadów lub ich przetwarzanie bez wymaganego zezwolenia grozi kara od tysiąca do miliona złotych.
Nielegalne składowanie odpadów, zwłaszcza ciekłych, niesie za sobą ogromne ryzyko dla środowiska. Substancje te mogą przedostać się do gleby, a następnie do wód gruntowych, zatruwając źródła wody pitnej i okoliczne ekosystemy. W zależności od składu chemicznego, mogą powodować choroby u ludzi i zwierząt, niszczyć roślinność oraz prowadzić do długotrwałego skażenia terenu.