Tragiczna wiadomość ze szpitala. Nie żyje brutalnie zaatakowana kobieta. Zarzuty dla 19-letniego Ukraińca

2026-05-20 16:16

Nie żyje 64-letnia mieszkanka Nowej Wsi pod Grudziądzem, która pod koniec kwietnia trafiła do szpitala w stanie krytycznym po brutalnym ataku. Lekarze przez ponad dwa tygodnie walczyli o jej życie, jednak kobiety nie udało się uratować. W sprawie zatrzymany został 19-letni obywatel Ukrainy, który wcześniej usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Śledczy nie wykluczają teraz zmiany kwalifikacji czynu.

policja

i

Autor: SHOX ART/ Pexels.com Radiowóz policji w biało-niebieskich barwach z napisem "POLICJA" i numerem 112, zaparkowany na ulicy obok innego samochodu. Ilustruje temat wysokich mandatów za hak holowniczy, o których przeczytasz na portalu Super Biznes.
  • Po brutalnym ataku pod Grudziądzem zmarła 64-letnia kobieta, o której życie lekarze walczyli przez ponad dwa tygodnie.
  • W związku ze sprawą zatrzymano 19-letniego Ukraińca, któremu początkowo zarzucono m.in. usiłowanie zabójstwa.
  • Po wynikach sekcji zwłok śledczy nie wykluczają zmiany kwalifikacji czynu na zabójstwo.

Zaatakowana 64-latka zmarła w szpitalu

64-letnia mieszkanka Nowej Wsi w gminie Grudziądz zmarła po ponad dwóch tygodniach hospitalizacji, informuje pomorska.pl. Kobieta trafiła do szpitala w bardzo ciężkim stanie po zdarzeniach, do których doszło w nocy z 30 kwietnia na 1 maja. Informację o jej śmierci przekazała gazecie zastępca prokuratora rejonowego w Grudziądzu Magdalena Chodyna. Na środę (20 maja) zaplanowano sekcję zwłok, która ma pomóc ustalić bezpośrednią przyczynę śmierci kobiety.

13-latka zaatakowała bez powodu seniorkę

Podejrzany to 19-letni Ukrainiec

W związku ze sprawą śledczy zatrzymali 19-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury i usłyszał zarzuty. Początkowo dotyczyły one usiłowania zabójstwa 64-letniej kobiety. W związku z jej śmiercią niewykluczone, że nastąpi zmiana tego zarzutu na zabójstwo.

Dodatkowo  prokuratura przedstawiła młodemu mężczyźnie dwa zarzuty związane z uszkodzeniem ciała 51-letniego partnera zmarłej. Na szczęście obrażenia, których doznał, nie okazały się poważne. Decyzją sądu 19-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za zarzucane mu czyny grozi kara od 10 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.

Prokuratura na obecnym etapie nie ujawnia, jaki mógł być motyw działania podejrzanego. Jak przekazała „Gazecie Pomorskiej” Magdalena Chodyna, mężczyzna podczas przesłuchania współpracował ze śledczymi. Nie ujawnia jednak motywu działania.

Źródło: „Gazeta Pomorska”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki