Poszła na grzyby i ugrzęzła w bagnie. 66-latka zapadała się coraz głębiej
66-letnia kobieta weszła na podmokły teren i ugrzęzła w bagnie! A gdy próbowała się oswobodzić, zapadła się aż po pas. Na szczęście była z nią córka i miała telefon! Dramat rozegrał się w niedzielę, 20 września. Po godz. 15 dyżurny policji w Pruszczu Gdańskim otrzymał zgłoszenie od 40-letniej kobiety, która razem ze swoją matką wybrała się na grzyby do lasu na terenie gminy Przywidz.
W pewnym momencie 66-letnia mieszkanka Tczewa weszła na bagnisty teren. Kobieta ugrzęzła i nie mogła się ruszyć. Jej córka zadzwoniła po pomoc.
Policjanci i strażacy wyciągnęli przestraszoną 66-latkę z bagna przy pomocy drabiny
Na miejsce skierowano policjantów z Komisariatu Policji w Kolbudach. Do akcji włączyli się także strażacy z OSP Jodłowno. Ratownicy razem z córką 66-latki dotarli do miejsca, w którym znajdowała się kobieta.
Okazało się, że grzybiarka zapadła się w bagnie aż po pas. Sytuacja była niebezpieczna, ponieważ każda próba samodzielnego wyjścia powodowała, że kobieta zapadała się jeszcze głębiej.
Policjanci i strażacy wykorzystali do akcji m.in. drabinę. Udało im się wyciągnąć przestraszoną 66-latkę z bagna. Następnie przeprowadzili ją w miejsce, do którego mogła dojechać karetka. Kobiecie pomocy udzielili ratownicy medyczni.
Policja podkreśla, że szybki telefon córki oraz sprawna akcja służb mogły zapobiec tragedii. Przypomina też, aby podczas grzybobrania nie chodzić samotnie po nieznanym terenie. Warto mieć przy sobie naładowany telefon, poinformować bliskich, dokąd się idzie, i unikać podmokłych oraz trudno dostępnych miejsc.
