Artem zadźgał 35-latka, ciało ofiary porzucił. Szokujące szczegóły zbrodni

21-letni Artem S. w sobotę (27 czerwca) został zatrzymany na przejściu granicznym w Medyce. Młody mężczyzna próbował uciec na Ukrainę po tym, jak zadźgał nożem swojego 35-letniego rodaka. Policjanci skutecznie pokrzyżowali jego plany. Prokuratura przekazała nowe informacje w sprawie zabójstwa pod Serockiem.

Zatrzymanie Artema S., podejrzanego o zadźganie 35-latka, ukazanego w kajdankach z zabandażowaną ręką w otoczeniu funkcjonariuszy na leśnej drodze. W tle widoczny radiowóz policyjny oraz fragment samochodu KIA Sportage. Artykuł o tej brutalnej zbrodni przeczytasz na naszym portalu.
Autor: KPP w Legionowie/ Materiały prasowe

Zabójstwo pod Serockiem. Nie żyje 35-latek

Wracamy do sprawy 35-letniego mieszkańca jednej z gmin w powiecie serockim. Informowaliśmy już, że w sobotę (27 czerwca) do dyżurnego serockiego komisariatu policji wpłynęło zawiadomienie o zaginięciu mężczyzny. Sprawę zgłosiła jego zaniepokojona siostra.

- Z informacji przekazanych przez siostrę zaginionego wynikało, że mężczyzna od czwartku nie nawiązał żadnego kontaktu z rodziną. Funkcjonariusze natychmiast podjęli intensywne czynności poszukiwawcze oraz operacyjne - przekazała podkomisarz Agata Halicka z Komendy Powiatowej Policji w Legionowie.

W poniedziałek, 29 czerwca, legionowska policja poinformowała o zatrzymaniu na przejściu granicznym w Medyce 21-letniego Ukraińca, powiązanego ze sprawą tajemniczego zaginięcia 35-latka. W aucie mężczyzny funkcjonariusze znaleźli bowiem ślady krwi. Jak przekazała podkom. Halicka, czynności z udziałem zatrzymanego mają bezpośredni związek ze śmiercią zaginionego mężczyzny.

Artem zadźgał rywala?

Informacje przekazywane o tej sprawie przez policję były bardzo zdawkowe. Wiadomo było jedynie, że mężczyźni się znali. Według ustaleń funkcjonariuszy 35-latek miał spotykać się z partnerką 21-latka.

Więcej szczegółów przekazała we wtorek, 30 czerwca, Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Z ustaleń śledczych wynika, że to 21-letni Artem S. w nocy z 25 na 26 czerwca zainicjował spotkanie ze swoją ofiarą. - Celem podejrzanego było wyjaśnienie z pokrzywdzonym konfliktu na tle osobistym - poinformowała prok. Karolina Staros, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.

35-latek zgodził się na spotkanie, które ostatecznie zakończyło się jego śmiercią. - Artem S. w trakcie spotkania zdenerwował się zachowaniem pokrzywdzonego i zaatakował go. Najpierw bił pokrzywdzonego, a następnie użył noża. Pokrzywdzony bronił się, jednak obrażenia zadawane przez podejrzanego spowodowały, że opadł z sił i przestał się ruszać. Podejrzany następnie porzucił ciało pokrzywdzonego i nóż używany do zadawania ciosów - przekazał prok. Staros.

Jak dodała prokurator, po dokonaniu zbrodni 21-latek skontaktował się z osobą bliską pokrzywdzonemu i przekazał informacje, które wskazywały, że mogło dojść do zabójstwa.

Artem S. z zarzutem zabójstwa

Po zatrzymaniu Artema S. na przejściu granicznym w Medyce, pomiędzy Polską a Ukrainą, mężczyzna został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Legionowie. Dalsze czynności prowadzone z 21-latkiem pozwoliły śledczym ustalić miejsce ukrycia zwłok. - Wykonano oględziny zwłok w miejscu ich ujawnienia, a następnie przekazano je do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie w związku z koniecznością wykonania sekcji zwłok - poinformowała prok. Staros.

Artem S. usłyszał zarzut zabójstwa 35-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzn przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia. - Po wykonaniu czynności z podejrzanym prokurator skierował wniosek do Sądu Rejonowego w Legionowie o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego – podała prok. Staros.

Za zabójstwo Artemowi S. grozi nawet dożywocie za kratkami.

Pokój Zbrodni - Zabójstwo Anny z Raszyna

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki