Będzie krócej, ale w najgorszym momencie. Protest maszynistów zahaczy o godziny szczytu

2026-09-10 20:17

Maszyniści zmienili plany dotyczące piątkowego protestu. Akcja potrwa od północy tylko do godz. 12, choć wcześniej związkowcy zapowiadali protest przez całą dobę. W tym czasie pociągi mają przejeżdżać przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością do 20 km/h.

Wykolejona lokomotywa na torach, obok miniatura z pracą strażaków na miejscu wypadku. O protestach czytaj na SE.
Autor: Tadeusz Mróz
  • Protest potrwa od północy do godz. 12.
  • Pociągi będą zwalniać do 20 km/h na przejazdach.
  • Wcześniej zapowiadano 24-godzinną akcję.
Wyciekło nagranie z kabiny maszynisty! Tak doszło do zderzenia z ciężarówką na przejeździe kolejowym
BEZDOMNI POLACY W BERLINIE. „CHCIAŁBYM JESZCZE ZOBACZYĆ SYNA…” | KOMENTERY

Maszyniści zmieniają plan

Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce poinformował w czwartek wieczorem o skróceniu zapowiadanej akcji. W piątek, 11 września, protest ma potrwać od godz. 00.00 do 12. W tym czasie maszyniści mają przejeżdżać przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe, niezależnie od ich kategorii, z prędkością do 20 km/h.

To reakcja na sytuację na kolei

Wcześniej związkowcy zapowiadali, że protest potrwa przez całą dobę. Teraz zdecydowali się skrócić akcję. ZZM tłumaczy zmianę troską o podróżnych i gestem dobrej woli. Związkowcy uznali również zapowiedzi ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka za pierwszy krok w kierunku rozwiązania problemów dotyczących bezpieczeństwa na przejazdach.

Minister zapowiedział rozpoczęcie prac nad zmianami prawnymi oraz rozwiązaniami technicznymi, które mają poprawić bezpieczeństwo na przejazdach drogowo-kolejowych. Piątkowy protest będzie więc krótszy, niż zapowiadano wcześniej, ale przez pierwsze 12 godzin dnia pasażerowie nadal mogą spodziewać się utrudnień i wolniejszej jazdy pociągów w rejonie przejazdów kolejowych.

Protest po tragicznej katastrofie

Piątkowa akcja maszynistów jest reakcją na tragiczną katastrofę w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy, gdzie pociąg InterCity zderzył się z ciężarówką na przejeździe kolejowym. Zginęła 39-letnia pasażerka, a 10 osób trafiło do szpitali. Wstępne ustalenia wskazują, że ciężarówka wjechała na tory mimo sygnału świetlnego zakazującego wjazdu. Maszyniści chcą w ten sposób zwrócić uwagę na bezpieczeństwo na przejazdach kolejowo-drogowych.

Śledztwo w sprawie katastrofy prowadzi Prokuratura Rejonowa w Przysusze, a postępowanie dotyczy nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów. Kierowca ciężarówki i maszynista są w poważnym stanie zdrowia i nie wykonano z nimi czynności procesowych.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki