Wielka inwazja grubych szczurów na Pradze. "Myślałem, że to koty" [ZDJĘCIA]

2021-10-19 8:40
Inwazja szczurów na Wiatraku
Autor: Paweł Dąbrowski/SUPER EXPRESS (2) Inwazja szczurów na Wiatraku

Szczury zawładnęły Pragą-Południe. Jest ich coraz więcej nawet w ruchliwych punktach dzielnicy. Nie boją się ludzi. Biegają po chodnikach. Zaglądają do kartonów z jedzeniem wystawionych przez okolicznych sprzedawców. - Gdy wyglądam z balkonu na dół to widzę, jak się dosłownie trawnik trzęsie! To przerażające jak szczury się tam kotłują! - donosi nam mieszkaniec apartamentowca na rondzie Wiatraczna.

- Gdy wyglądam z balkonu na dół, to widzę, jak się dosłownie trawnik trzęsie! To przerażające, jak szczury się tam kotłują! - donosi nam mieszkaniec apartamentowca na rondzie Wiatraczna. Szczury zawładnęły Pragą-Południe. Jest ich coraz więcej nawet w ruchliwych punktach dzielnicy. Nie boją się ludzi. Biegają po chodnikach. Zaglądają do kartonów z jedzeniem wystawionych przez okolicznych sprzedawców.

Wystarczy spędzić kilka minut przy trawniku na Wiatraku, aby usłyszeć charakterystyczny szum liści, ciche piski, a po chwili zobaczyć wybiegającego na chodnik szczura! Dziennikarze „Super Expressu” w ciągu godziny naliczyli w jednym miejscu pięć odważnych osobników, które w biały dzień w tłumie ludzi ruszyły na poszukiwanie pożywienia. Daleko nie szukały. Dwa ruszyły jak po sznurku do kartonów z pączkami. Dwa do pobliskiego śmietnika. Jeden wybrał się na dłuższą podróż w stronę bazaru.

- Wcześniej ich tu nie było. Pojawiły się dopiero w tym roku - mówi „Super Expressowi” dozorca pracujący przy ul. Grochowskiej 207.

Mieszkańcy żalą się, że są terroryzowani przez gryzonie. Twierdzą, że to wina zalegających w koszach śmieci oraz resztek zostawianych przez handlujących żywnością. - Jestem przerażona! Boję się szczurów i nie chciałabym ich tu więcej widzieć. Ktoś powinien się tym zająć - mówi nam Helena Szeluk-Ćwiklińska (80 l.), mieszkanka ul. Grochowskiej.

Głodne szczury są cwane, ponieważ idealnie wiedzą, w którym momencie podejść do słodkich bułek, żeby nie przegoniła ich sprzedawczyni. Zwierzaki, szukając jedzenia, pchają się nawet do galerii handlowej. Nie pomagają porozkładane trutki.

Urzędnicy w dzielnicy zapewniają, że regularnie organizują deratyzację terenów, gdy są takie sygnały. Zarządcy terenów walczą ze szczurami na własną rękę. Jedni i drudzy jednak na razie tę walkę przegrywają. 

Sonda
Czy boisz się szczurów?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE