Kierowca lekkomyślny jak Łukasz Żak? Prokuratura ostro o wypadku w Łomiankach

2026-04-15 15:53

W wypadku w Łomiankach zginęło dwoje nastolatków, a 20-latek walczy o życie. 44-letni Patryk R., kierowca podejrzany o spowodowanie karambolu, miał aktywne zakazy prowadzenia pojazdów i już wcześniej był karany za jazdę po alkoholu. W dniu tragedii miał wypić z kolegą litr wódki i sześć piw. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie odniósł się do tej sytuacji w ostrych słowach. - Od czasu wypadku na Trasie Łazienkowskiej nie mieliśmy sprawy o takim nagromadzeniu lekkomyślności i emocji - ocenił.

Super Express Google News
  • W Łomiankach doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęło dwoje nastolatków, a 20-latek walczy o życie.
  • Kierowca Patryk R., podejrzany o spowodowanie karambolu, miał aktywne zakazy prowadzenia pojazdów i prowadził pod wpływem alkoholu.
  • Prokuratura porównuje tę sprawę do wypadku na Trasie Łazienkowskiej i podkreśla "nagromadzenie lekkomyślności i emocji".

Kierowca jak Łukasz Żak? Prokuratura ostro o tragedii w Łomiankach

Do tragedii doszło w Łomiankach. W wyniku wypadku zginęli 19-letnia Nikola i 15-letni Kacper. Ich 20-letni kolega, który kierował toyotą, w ciężkim stanie trafił do szpitala. Jego życie wciąż jest zagrożone. Młodzi ludzie wracali z pikniku.

Śledczy nie mają wątpliwości. To jedna z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich miesięcy. Prokuratura wprost porównuje ją do głośnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej, gdzie Łukasz Żak (obecnie sądzony m.in. za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym - przyp. red.) wjechał w samochód rodziny wracającej do domuMężczyzna miał orzeczone sprawy za  a niedługo przed tragedią pił z kolegami.

„Skala lekkomyślności jak przy Łazienkowskiej”

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie nie ukrywa, że sprawa ma wyjątkowo poważny charakter. Odniósł się do niej w bardzo ostrych słowach.

- Od czasu wypadku na Trasie Łazienkowskiej nie mieliśmy sprawy o takim nagromadzeniu lekkomyślności i emocji - podkreślił prok. Piotr Antoni Skiba.

To porównanie nie jest przypadkowe. Tamta tragedia stała się symbolem skrajnej nieodpowiedzialności za kierownicą.

Wracali z pikniku. Nikola i Kacper zginęli w wypadku w Łomiankach

Zakazy, alkohol i śmierć na drodze

Podobieństwa się mnożą. Z ustaleń prokuratury wynika, że 44-letni Patryk R., kierowca podejrzany o spowodowanie wypadku w Łomiankach, ma sporo za uszami. Ciążyły na nim dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów - za jazdę pod wpływem i niezatrzymanie się do kontroli. To jednak nie wszystko. W dniu tragedii miał spożyć ogromne ilości alkoholu. Według śledczych mogło to być nawet około litra wódki oraz sześć piw. 

Czytaj też: Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Biegły oszacował, ile Łukasz Żak mógł mieć promili

Jakby tego było mało, po wypadku miał próbować uniknąć odpowiedzialności. Z relacji wynika, że namawiał jednego z pasażerów, by wziął winę na siebie.

Sprawdź: Łukasz Żak kpił z zeznań byłego kolegi Adama K. Szokujące zachowanie oskarżonego w sądzie

Scena jak z koszmaru

Do zdarzenia doszło w niedzielę. Rozpędzone audi pędziło slalomem między innymi samochodami. W pewnym momencie doszło do uderzenia w toyotę. Siła uderzenia była ogromna. Auto z młodymi ludźmi zostało wyrzucone nad bariery, dachowało i uderzyło w kolejne pojazdy. W wypadku uczestniczyło łącznie sześć samochodów. Na miejscu zginęli Nikola i Kacper.

Prokuratura działa błyskawicznie. W sprawie zgromadzono już około 500 stron materiału dowodowego. Śledczy zabezpieczyli również nagrania i zeznania licznych świadków. Niewykluczone, że zarzuty wobec podejrzanych zostaną zmienione. Prokuratura analizuje, czy sprawa powinna być kwalifikowana jako katastrofa w ruchu lądowym.

Sonda
Czy sędziowie są zbyt łaskawi dla pijanych kierowców?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki