Groźny wypadek w Alejach Jerozolimskich
Do zderzenia doszło około godz. 13.25 w Alejach Jerozolimskich, na wysokości wiaduktu nad torami kolejowymi, w rejonie granicy Ochoty i Włoch. W zdarzeniu uczestniczyły dwa samochody osobowe oraz autobus. Na miejsce skierowano straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego i policję.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierująca Volkswagenem kobieta straciła panowanie nad pojazdem i wpadła w poślizg. W konsekwencji uderzyła w tył stojącego na przystanku autobusu linii 127. Samochód następnie odbił się i uderzył w jadącą obok Toyotę.
- W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały trzy osoby. To kierowczyni Volkswagena, kierowca autobusu oraz pasażerka. Cała trójka została przewieziona do szpitala - przekazuje „Super Expressowi” mł. asp. Paweł Chmura z biura prasowego KSP.
Przeczytaj także: Miauczenie z grobu. Nietypowa akcja ratunkowa w Radomiu
Wszyscy uczestnicy wypadku byli trzeźwi oraz posiadali uprawnienia do kierowania pojazdami.
Wypadek doprowadził do wielogodzinnych utrudnień na jednym pasie jezdni w kierunku centrum. Policja i służby porządkowe zdążyły już udrożnić ruch.
Wypadek wpłynął również na funkcjonowanie komunikacji miejskiej. Na trasy objazdowe skierowano autobusy linii: 127, 178, 187, 191, 517, 717 i 817.
Objazdy i zatory powodowały opóźnienia. Po godz. 15 rozpoczęło się stopniowe przywracanie autobusów na ich podstawowe trasy.
Nawet po częściowym otwarciu jezdni zakłócenia mogły utrzymywać się dłużej, ponieważ pojazdy musiały wrócić do rozkładowych odstępów.
Przeczytaj także: Koniec niebezpiecznych manewrów na ulicy Grochowskiej, drogowcy zmieniają znane skrzyżowanie
Policja ustala przyczynę wypadku
Na miejscu funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady i dokumentowali uszkodzenia wszystkich trzech pojazdów. Ważnym dowodem mogą być nagrania z kamer znajdujących się w autobusie oraz monitoringu ulicznego. Policjanci sprawdzą również stan techniczny Volkswagena i Toyoty.
Śledczy będą ustalali między innymi: z jaką prędkością poruszały się samochody czy dlaczego kierująca Volkswagenem straciła panowanie nad autem.
Przeczytaj także: Oskarżony o zabójstwo Mai przerwał milczenie. Zaskakujące słowa Bartosza G.: „Z całego serduszka pozdrawiam”