Nawiedzony HOTELIK w centrum Warszawy. Przychodzą każdej nocy. Nie opuszczają tego miejsca

i

Autor: Google Street View budynek przy ul. Długiej 29

Nawiedzony HOTELIK w centrum Warszawy. "Przychodzą każdej nocy. Nie opuszczają tego miejsca"

2021-04-18 9:00

Jest takie miejsce w centrum Warszawy, gdzie duchy czują się, jak u siebie w domu. O adresie Długa 29 krążą nieprawdopodobne historie. Podobno w niewielkim hoteliku na Śródmieściu nocują nie tylko ludzie. Co noc towarzyszą im zjawy z przeszłości. Czy to możliwe? Dlaczego tak uparcie trzymają się właśnie tego miejsca?

O budynku przy ul. Długiej 29 w centrum Warszawy krąży wiele historii. Zarówno tych mniej, jak i bardziej prawdopodobnych. Ponoć nocą, do niewielkiego hoteliku przybywają zjawy sprzed lat. Historię tego owianego tajemnicą miejsca opisał w swojej najnowszej książce pt. "Widziadła" Janusz Szostak. Czy pokoje gościnne faktycznie nocami odwiedzają nadprzyrodzone zjawy?

ZOBACZ TEŻ: Duchna Droga pod Warszawą. Aż roi się w niej od zjaw. "Dobrego człowieka nie skrzywdzą, a złego ukarzą"

Od lat przy ul. Długiej 29 swoje biuro ma znany jasnowidz Krzysztof Jackowski. To właśnie tam przyjmuje on osoby, które potrzebują jego pomocy. Podczas rozmowy z Szostakiem, Jackowski napomknął, że właściwie to miejsce, w którym się znajdują, jest nawiedzone.

Faktycznie, budynek przy Długiej ma bardzo tragiczną historię. Jak przypomina Janusz Szostak, w 1808 roku w pałacu Witosławskiego przy ulicy Długiej 29 otwarto Hotel Polski, który funkcjonował aż do wybuchu Powstania Warszawskiego. Z kolei wiosną 1943 roku utworzony tam został ośrodek internowania dla Żydów, którzy posiadali paszporty państw południowoamerykańskich i mieli być wymienieni na jeńców niemieckich. "Szacuje się, że przez Hotel Polski przewinęło się około 2500 osób, z czego około 1900 wyjechało do obozów w Vittel i Bergen–Belsen. Skąd, zamiast do Ameryki Południowej, trafiło do Auschwitz-Birkenau i tam zostało zamordowanych" - pisze Szostak.

Ośrodek zlikwidowano 13 lipca 1943 roku. Wówczas 300 osób, które przebywały w hotelu bez dokumentów, zabrano na Pawiak i rozstrzelano. Budynek został niemal całkowicie zniszczony. Do dziś przetrwała tylko jego część frontowa. Po odbudowie stał się siedzibą Związku Zawodowego Metalowców, a na poddaszu nadal funkcjonuje niewielki hotelik.

Krzysztof Jackowski stwierdził, że nocami pojawiają się w tym budynku zjawy zamordowanych Żydów. Informację tę, potwierdziła kobieta pracująca na recepcji niewielkiego hoteliku.

- Przychodzą każdej nocy. Nie opuszczają tego miejsca. Kiedyś przysnęłam na tapczaniku w pokoju służbowym. I przez sen poczułam, jak ktoś mnie dusi. Otworzyłam oczy i z przerażeniem dostrzegłam, że stoi nade mną młody Żyd i zaciska dłonie na mojej szyi. Nie byłam w stanie krzyczeć - powiedziała kobieta.

Dodała, że zjawa miała kapelusz, długi płaszcz i pejsy. Okazało się, ze właściwie wszyscy pracownicy hoteliku widują duchy przy długiej 29. - Każdej nocy, około trzeciej nad ranem to coś przychodzi do recepcji. Chodzi za nami po korytarzach. Nawet ochroniarz stąd uciekł, gdy zobaczył zjawę - opowiedziała Szostakowi recepcjonistka.

Czy jest jakiś sposób, żeby bronić się przed zjawami? Pracownicy znaleźli prostą metodę. - Palimy świeczki, ktoś nam to podpowiedział i dzięki temu jest jakby spokojniej - wyjaśniła kobieta.

Sonda
Czy wierzysz w duchy?

Więcej nieprawdopodobnych opowieści o warszawskich duchach oraz innych historii znajdziesz w książce Wydawnictwa Harde "Widziadła", autorstwa Janusza Szostaka. Książka do kupienia tutaj.

WIdziadła Wydawnictwo Harde, Janusz Szostak

i

Autor: Wydawnictwo Harde "Widziadła" "WIdziadła" Wydawnictwo Harde, Janusz Szostak
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE