Robale i śmieci na Pradze-Południe. Lepiej nie oglądaj tych zdjęć przy jedzeniu

2019-08-22 19:05 Mateusz Nadworski (mnadworski@grupazpr.pl)
W śmietnikach lęgnie się robactwo
Autor: czytelnik W śmietnikach lęgnie się robactwo

Na osiedlach Majdańska i Igańska, spółdzielnia mieszkaniowa wyznaczyła miejsce do składowania "gabarytów". Między blokami pojawiła się góra starych mebli i innych gratów wynoszonych z mieszkań. Jeszcze gorzej mają mieszkańcy Grochowa, jedna z mieszkanek pokazała nam niewybrane pojemniki na bioodpady, w których lęgną się robaki.

Majdańska 1 i Igańska 34 to adresy, przy których spółdzielnia mieszkaniowa postawiła znak "miejsce składowania odpadów wielkogabarytowych." Trafiają tam drzwi, łóżka, kanapy, szafy ale też niestety gruz, szkło, ziemia czy opakowania po farbie, które już "gabarytami" nie są.

- Mieszkam kilka bloków dalej. Te śmieci zalegają tu już dobre dwa tygodnie. Nikt z tym nic nie robi. Nikomu to nie przeszkadza. Tylko patrzeć, kiedy coś się tu zalęgnie. Ktoś w końcu powinien się tym zająć - mówi zbulwersowana Karolina Irzwikowska (22 l.).

Okazuje się, że góra śmieci nie wywożona jest zgodnie z prawem. - Odpady wielkogabarytowe odbierane są raz miesiąc, zgodnie z wyznaczonym harmonogramem. Do tych odpadów nie zaliczają się odpady remontowe, budowlane i elektrosprzęt, które czesto omyłkowo mieszkańcy wystawiają i które nie są odbierane – poinformowano nas w firmie Lekaro, odpowiedzialnej za wywóz śmieci na Pradze Południe, zrzucając niejako winę na mieszkańców.

 Zgodnie z regulaminem odpady można wystawić nie wcześniej niż 24 godziny przed planowanym wywozem. Ze śmieciowym problemem borykają się też mieszkańcy kamienic przy ul. Kirasjerów 4 i 4a. Tam w pojemnikach na odpady bio pojawiły się białe larwy. A w mieszkniach tuż przy altankach śmietnikowych pojawiły sie roje much. Ale Lekaro częściej niż raz w tygodniu nie będzie nawet w upały opróżniać tych pojemników.

- Wywóz tych odpadów odbywa się raz w tygodniu. Do takich śmietników powinny trafiać odpady biodegradowalne poza tymi pochodzenia zwierzęcego, bo to właśnie psujące się mięso powoduje przypływ robaków - tłumaczy Leszek Zagórski, dyrektor Lekaro.

Niedawno pisaliśmy o szczurach na Gocławiu: