Rodzinna tragedia na Mazowszu. 6 lat temu ojciec zastrzelił matkę, teraz zginął ich syn

2026-06-25 5:20

Mazowszem wstrząsnął tragiczny w skutkach wypadek dwóch młodych chłopaków na motocyklach crossowych. W zderzeniu pojazdów zginął 18-latek. Jak nieoficjalnie ustalił „Super Express” chłopak był synem małżeństwa, którego dramatyczna historia wstrząsnęła tym regionem sześć lat temu. – Chłopak dołączył do nieżyjących rodziców – słyszymy w Raciążu.

Śmiertelny wypadek motocyklowy pod Płońskiem

Ostatni dramat rozegrał się w poniedziałek około godziny 18:20 w powiecie płońskim. Na lokalnej drodze w okolicach miejscowości Charzyny zderzyły się dwa motocykle typu cross, którymi poruszali się młodzi mężczyźni. Siła uderzenia była na tyle duża, że służby ratunkowe natychmiast rozpoczęły walkę o życie uczestników zdarzenia.

Jak przekazała Komenda Powiatowa Policji w Płońsku, śmierć na miejscu poniósł 18-letni mieszkaniec powiatu żuromińskiego. Drugi z motocyklistów, 22-latek z powiatu płońskiego, został ranny i karetką przewieziono go do szpitala. Na miejscu lądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Akcja ratunkowa trwała godzinę.

Mimo wysiłków ratowników, życia młodszego z uczestników wypadku nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon na miejscu zdarzenia. Drugi z mężczyzn przeżył i trafił pod opiekę lekarzy

Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg tragedii. Sprawdzane są wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym sposób poruszania się motocykli, ich stan techniczny oraz uprawnienia kierujących.

Kim była ofiara? Syn bohaterów głośnej tragedii rodzinnej sprzed lat

Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń „Super Expressu”, ofiarą wypadku jest syn Czesława Ch. i Mileny Ch., których historia sprzed sześciu lat była jedną z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych w regionie. W 2020 roku w jednym z bloków przy ul. Jana Pawła II w Raciążu doszło do brutalnej rodzinnej tragedii. Czesław Ch. zastrzelił swoją żonę Milenę, a następnie zaatakował jej partnera − Pawła D.

Na początku Milena zaczęła uciekać z mieszkania byłego męża. Pierwsza kula trafiła w futrynę. Kiedy kobieta dobiegła do drzwi wejściowych dopadł ją. Nie dał jej żadnych szans i strzelił prosto w tył głowy. Milena padła na ziemię. Mężczyzna wypadł w szał. Wybiegł z mieszkania na klatkę schodową, gdzie czekał Paweł. Wycelował i pociągnął za spust. Kula przeszyła mu rękę oraz klatkę piersiową. Widząc, że trafił, zabójca wrócił do mieszkania. Dwukrotnie postrzelony D. zdołał uciec. Ktoś wezwał policję i pogotowie ratunkowe. Po chwili w bloku rozległ się kolejny odgłos wystrzału, tym razem dochodzący z mieszkania.

Kolejna tragedia rodziny Ch. po sześciu latach

Ratownicy medyczni zaopiekowali się rannym. Jego ukochana nie miała jednak szans. Zginęła na miejscu. Wkrótce okazało się, że zabójcy też nie ma już pośród żywych. Odebrał sobie życie.

Policjanci z Raciąża otrzymali zgłoszenie o strzelaninie w jednym z bloków. Na miejscu zastali martwą kobietę i mężczyznę oraz rannego mężczyznę, którego karetka pogotowie zabrała do szpitala − mówiła wówczas podkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku. Okazało się, że chorobliwie zazdrosny mężczyzna odebrał sobie życie.

Teraz, sześć lat później, nazwisko rodziny ponownie pojawia się w policyjnych komunikatach, tym razem w związku z tragicznym wypadkiem drogowym, w którym zginął ich 18-letni syn.

Pokój Zbrodni - strzelanina w Namysłowie
Sonda
Czy miałeś kiedyś wypadek drogowy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki