Tragedia na S8
Do śmiertelnego w skutkach wypadku doszło w niedzielę, 20 września, około godz. 6 rano, na 558 kilometrze drogi ekspresowej S8. Samochody zderzyły się w Prosienicy, na odcinku pomiędzy Podborzem a Prosienicą, na jezdni prowadzącej w stronę Białegostoku.
W wypadku uczestniczyły dwa samochody osobowe, mercedes, którym podróżował 39-letni mieszkaniec woj. podlaskiego oraz seat, w którym siedzieli 31 i 30-latek, także z Podlasia. Jak wstępnie ustaliła policja, mercedes miał uderzyć w tył drugiego pojazdu. Siła zderzenia była na tyle duża, że tył seata został niemal zmiażdżony.
Kiedy na miejsce przybyła policja, zastała jedynie wrak seata oraz dwóch mężczyzn, leżących poza autem.
- Natychmiast przystąpiono do reanimacji 30-latka. Niestety mimo szybkiej akcji, jego życia nie udało się uratować. Z kolei 31-latek z obrażeniami, acz będąc świadomym, został przewieziony do szpitala - informuje w rozmowie z „Super Expressem” asp. Marzena Laczkowska, oficer prasowy KPP w Ostrowi Mazowieckiej.
Przeczytaj także: Zaginęła 54-letnia Beata. Wyszła z mieszkania w Warszawie i przepadła
Kierowca mercedesa próbował uciec
Kierowca Mercedesa nie pozostał przy rozbitym seacie i poszkodowanych. Według informacji policji po zderzeniu odjechał swoim samochodem z miejsca wypadku. Po przejechaniu pewnego odcinka miał porzucić mercedesa i próbować kontynuować ucieczkę pieszo. 39-latka szybko jednak zatrzymał patrol z ruchu drogowego.
- Mężczyzna trafił do policyjnej celi, gdzie będzie czekał na działania i decyzje prokuratora. Prawdopodobnie w poniedziałek usłyszy zarzuty. Mężczyzna w momencie zatrzymania był trzeźwy - dodaje policjantka.
Przeczytaj także: Nocny pożar na Grochowie. Znaleziono zwęglone ciało
Zlecono sekcję zwłok
Służby muszą teraz odpowiedzieć na szereg pytań: jak doszło do wypadku, jaki jest stan techniczny obu pojazdów, kto kierował seatem w momencie zdarzenia, czy dlaczego kierowca mercedesa zdecydował się uciec.
Służby zabezpieczyły ciało 30-latka celem przeprowadzenia sekcji zwłok, których wynik da odpowiedź na bezpośrednią przyczynę śmierci. Pobrano również krew od 31-latka celem sprawdzenia, czy w momencie wypadku był trzeźwy oraz pod wpływem jakichkolwiek środków odurzających.
Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej.
Przeczytaj także: Szedł drogą i dosłownie rozpłynął się w powietrzu. Mija miesiąc, odkąd Sebastian przepadł bez śladu.