- CBA zakwestionowało informacje zawarte w oświadczeniach majątkowych z dwóch lat.
- Sprawa dotyczy m.in. zadłużenia oraz dochodów z pracy i działalności wykonywanej osobiście.
- Były członek zarządu wcześniej tłumaczył, że odwołanie miało związek z „formalną nieścisłością” dotyczącą akcji spółki ARI.
Oświadczenia majątkowe pod lupą CBA
Funkcjonariusze warszawskiej delegatury CBA sprawdzali dokumenty składane przez Szymona G., gdy pełnił funkcję członka zarządu Totalizatora Sportowego. Z ustaleń biura wynika, że miał on nie ujawnić w nich wszystkich wymaganych informacji o swoich finansach. Chodzi o zobowiązania, dochody ze stosunku pracy oraz przychody z działalności wykonywanej osobiście. CBA wskazuje też na ograniczenia dotyczące dodatkowej działalności, którym podlegał członek zarządu państwowej spółki.
Po zakończeniu postępowania prokuratura skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego Warszawa-Praga Północ. Za przestępstwo określone w ustawie antykorupcyjnej grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Sam akt oskarżenia nie przesądza jednak o winie.
Odwołanie Szymona G. z zarządu Totalizatora Sportowego
Szymon G. stracił stanowisko w zarządzie Totalizatora Sportowego pod koniec maja. Wcześniej został zawieszony. Decyzje te wiązano z publikacjami medialnymi dotyczącymi ustawy antykorupcyjnej i udziałów w spółce ARI. Przepisy ograniczają możliwość posiadania przez członków zarządów spółek Skarbu Państwa więcej niż 10 proc. udziałów w spółkach prawa handlowego. G. odpowiadał w Totalizatorze za sprzedaż, produkty i marketing, a także za Tor Służewiec.
Przedstawił własne wyjaśnienia
W oświadczeniu przesłanym PAP pod koniec maja Szymon G. przekonywał, że sprawa jego zawieszenia i odwołania wynikała z „formalnej nieścisłości” dotyczącej liczby posiadanych akcji ARI. Według niego w oświadczeniu wykazał 9,24 proc. udziałów, zgodnie z oficjalnymi danymi publikowanymi przez spółkę. Twierdził, że CBA przyjęło wartość 10,88 proc. z raportu, który emitent miał wcześniej wycofać z powodu błędu prezentacji.
G. zaznaczał również, że CBA nie stwierdziło konfliktu interesów. To jego stanowisko dotyczące wcześniejszej sprawy związanej z udziałami w ARI. O zarzutach dotyczących oświadczeń majątkowych, objętych obecnym aktem oskarżenia, zdecyduje sąd.