Tutaj czuć jeszcze przedwojenną Warszawę
Decyzję o wpisaniu historycznego układu urbanistycznego ul. Wilczej do rejestru zabytków ogłosił Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, we wpisie na platformie Facebook. Ochroną objęto odcinek ciągnący się od Alej Ujazdowskich do ul. Koszykowej.
W sumie wpis dotyczy 129 działek ewidencyjnych oraz ich fragmentów, w tym: jezdnię, chodniki, skwery, zieleńce i zabudowę tworzącą jej pierzeje. Znaczenie mają nawet pozornie niepozorne elementy przestrzeni, jak granitowe krawężniki z profilowanymi wjazdami prowadzącymi na posesje. Na części z nich do dziś widać ślady po kulach.
Przeczytaj także: Warszawa wreszcie podpisała umowę z wykonawcą. Sinfonia Varsovia będzie kosztować ponad 650 mln zł
Jak podkreślił konserwator Marcin Dawidowicz w swoim oświadczeniu, Wilcza „zachowała zwarty, wielkomiejski charakter, typowy dla europejskich stolic rozwijających się na przełomie XIX i XX wieku”. Wpis do rejestru nie wyniknął jednak z inicjatywy konserwatora, a z wniosku społecznej organizacji Obrońców Zabytków Warszawy. Decyzja spotkała się z aprobatą mieszkańców stolicy.
Tak powstawała ulica Wilcza
Historia tego miejsca zaczęła się na długo przed pojawieniem się wielkomiejskich kamienic. Trakt przebiegał pierwotnie przez grunty rolne należące w XV wieku do rodziny Wilków-Kałęckich. W XVIII wieku droga nazywana „Na Wilczem” zaczęła przekształcać się w miejską ulicę.
W połowie XIX wieku Wilcza została włączona w regularną siatkę ulic rozwijającej się południowej części Warszawy. Drewniane domy stopniowo ustępowały miejsca murowanym kamienicom. Ulicę przedłużono również do Koszykowej, nadając jej przebieg, który zachował się do dzisiaj.
Przeczytaj także: Aleja Jana Pawła II w Warszawie przeszła wielką metamorfozę, a kierowców i pieszych czekają ważne zmiany
Przed wojną przy Wilczej mieszkali między innymi lekarze, adwokaci, artyści i literaci. Jednym z jej mieszkańców był Bolesław Prus. Z kolei po wojnie w kamienicy pod numerem 11 mieszkali związani z Polskim Radiem Władysław Szpilman, Roman Jasiński i Jerzy Wasowski.
Kamienice projektowali znani architekci
Przy Wilczej zachowały się budynki zaprojektowane przez cenionych architektów. Wśród nich znajdują się kamienice przy numerach 8 i 29A, związane z Wacławem Heppenem i Józefem Napoleonem Czerwińskim, oraz budynek pod numerem 60 autorstwa Adolfa Inatowicza-Łubiańskiego.
Józef Steinberg zaprojektował natomiast luksusowe kamienice Horowitzów stojące pod numerami 69 i 71. Z historycznym krajobrazem ulicy związana jest również kamienica Rothberga przy Marszałkowskiej 66, zaprojektowana przez Stefana Szyllera.
Przeczytaj także: Luksus w historycznym miejscu. Za metr trzeba zapłacić fortunę
Wilcza niczym wehikuł czasu do lat 30. XX wieku
Część zabudowy ulicy została zniszczona w 1944 r. Mimo wojennych strat przetrwały jednak jej przebieg oraz historyczny podział parceli. W miejscach, w których nie odbudowano dawnych kamienic, pojawiły się obiekty dostosowane rozmiarami do istniejącej zabudowy. Niektóre z nich odsunięto od pierzei, dzięki czemu przy ulicy mogły powstać niewielkie tereny zielone.
Zdaniem konserwatora Wilcza jest obecnie jednym z nielicznych tak dobrze zachowanych warszawskich układów urbanistycznych z zabudową pochodzącą z drugiej połowy XIX oraz pierwszej połowy XX wieku. Dzięki temu pozwala wyobrazić sobie, jak wyglądała stolica przed II wojną światową.