Zabił matkę, poćwiartował ciało i w kawałkach wyrzucił do Wisły. Chce wyjść na wolność

2026-10-27 5:25

Jedna z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych ostatnich lat znów wraca na wokandę. Karl Pfeffer, Amerykanin skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo swojej matki Gretchen, po raz kolejny będzie walczył o zmianę wyroku. W czwartek, 29 października, sprawą ma zająć się Sąd Apelacyjny w Warszawie. Obrona po drugim procesie zapowiedziała walkę o uniewinnienie albo ponowne uchylenie wyroku. Szczątków kobiety nigdy nie odnaleziono.

  • Karl Pfeffer został ponownie skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo matki Gretchen. Jej ciała nigdy nie odnaleziono.
  • Pierwszy wyrok uchylono z powodów proceduralnych. W czerwcu 2025 roku, po ponownym procesie, zapadło kolejne skazanie.
  • W czwartek, 29 października, Sąd Apelacyjny w Warszawie ma zająć się sprawą.
Mama ugotowała zupę, gdy zjadł to ją udusił. Kolejna rozprawa Karla Pfeffera

Zniknęła bez śladu. Śledczy przyjęli, że została zamordowana

Gretchen Pfeffer, obywatelka Stanów Zjednoczonych, mieszkała z synem na warszawskim Żoliborzu. Według ustaleń sądu do jej zabójstwa miało dojść w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 2020 roku.

Według wersji przedstawionej przez Karla w jego wcześniejszych wyjaśnieniach, miał on udusić matkę poduszką, a następnie rozczłonkować jej ciało i wyrzucić szczątki w pakunkach do Wisły, w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego. Ciała Gretchen nigdy nie znaleziono.

Przełom nastąpił w 2021 roku. Karl zgłosił się do FBI w Kalifornii i przekazał informacje o śmierci matki. Został zatrzymany, a później trafił do Polski, gdzie usłyszał zarzut zabójstwa.

Najpierw 25 lat więzienia. Potem wyrok uchylono

Pierwszy proces zakończył się w lipcu 2023 roku. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Karla Pfeffera na 25 lat pozbawienia wolności. Choć nie odnaleziono ciała kobiety, sąd uznał, że zgromadzone dowody i poszlaki wystarczają do przypisania mu winy.

Wyrok nie utrzymał się w mocy. Sąd apelacyjny uchylił go z powodów proceduralnych związanych ze składem orzekającym. Nie oznaczało to uniewinnienia Amerykanina, lecz konieczność przeprowadzenia procesu od początku.

Podczas ponownego procesu Karl wycofał wcześniejsze wyjaśnienia i zaczął kwestionować ich wiarygodność. Sąd musiał wziąć pod uwagę jak ocenić jego wcześniejsze relacje, w których szczegółowo opisywał śmierć matki i pozbycie się jej ciała.

Drugi proces, ten sam wyrok

W czerwcu 2025 roku zapadł kolejny wyrok skazujący. Sąd ponownie wymierzył Karlowi 25 lat więzienia, tym razem w systemie terapeutycznym. Zasądził też 50 tys. zł zadośćuczynienia dla siostry Gretchen. Obrona nie zamierza jednak odpuszczać. Zapowiadała, że w kolejnym postępowaniu odwoławczym będzie domagać się uniewinnienia Amerykanina albo ponownego uchylenia wyroku.

W czwartek kolejna odsłona sprawy

Rozprawę przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie zaplanowano na czwartek, 29 października 2026 roku.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI