Rośnie przestępcza działalność obcokrajowców w Polsce
Zgłębienia tematu przestępczości obcokrajowców w Polsce podjął się portal Onet. Z danych, do których dotarli dziennikarze, wynika, że nie jest dobrze. Tylko w ubiegłym roku cudzoziemcy popełnili w naszym kraju ponad 28 tys. przestępstw! Analizując dane z minionych lat, można zauważyć, że jest coraz gorzej.
- 2022 r. - 882 409 przestępstw, z czego 22 846 popełnili cudzoziemcy
- 2023 r. - 810 517 przestępstw, z czego 24 241 popełnili cudzoziemcy
- 2024 r. - 791 118 przestępstw, z czego 26 266 popełnili cudzoziemcy
- 2025 r. - 800 446 przestępstw, z czego 28 386 popełnili cudzoziemcy
Te nacje popełniają najwięcej przestępstw w Polsce
Co ciekawe, jest kilka nacji, które szczególnie upodobały sobie Polskę, jako miejsce do łamania prawa. Jak przekazał Onet, najwięcej przestępstw w naszym kraju spośród obcokrajowców popełniają Ukraińcy (aż 58 proc.!) będący jednocześnie najliczniejszą grupą cudzoziemców w Polsce.
Na kolejnych miejscach w rankingu znaleźli się:
- Gruzini - 13 proc. wszystkich niezgodnych z prawem czynów popełnianych przez cudzoziemców
- Białorusini - 6 proc.
- Mołdawianie - 4 proc.
- Rosjanie - 1 proc.
- pozostałe nacje - łącznie 18 proc.
Najczęściej obcokrajowcy w Polsce dopuszczają się takich przestępstw jak: czyny przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, przestępstwa narkotykowe, kradzieże, kradzieże z włamaniem do domów, mieszkań czy samochodów, a także rozboje i udział w bójkach i pobiciach.
Zaskoczeniem może być fakt, że poszczególne nacje "specjalizują się" w poszczególnych przestępstwach. Jak tłumaczył w rozmowie z Onetem Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń w przestępstwach kryminalnych, siłowych (wymuszeniach, haraczach, rozbojach) prym wiodą Gruzini. - Jeżeli chodzi o przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, to tutaj mówimy głównie o przewozach, w których dominują Ukraińcy. Oni również walczą o strefy wpływów. Zdarzają się takie czyny jak udział w bójce czy pobiciu. I z jednej strony takie osoby są ścigane przez nasz wymiar sprawiedliwości, ale z drugiej strony, jeżeli widzimy, że takie osoby w żaden sposób nie są w stanie się zasymilować ze społeczeństwem, wydalamy je z kraju w trybie administracyjnym. Białorusini natomiast parają się przestępczością narkotykową, ale i przemytem. Mamy teraz plagę balonów z nielegalnymi papierosami. Produkcją papierosów najczęściej zajmują się Ukraińcy i Mołdawianie - wyliczył komendant.
Coraz więcej „worów w zakonie”
Warto również zwrócić uwagę, że najczęściej mózgami zorganizowanych grup przestępczych ze Wschodu są tzw. wory w zakonie.
Wor w zakonie – dosłownie z języka rosyjskiego tłumaczy się jako „złodziej w prawie”, czyli „przestępca profesjonalista”. Najwyższa hierarchia bandyty w rosyjskiej mafii. Ten status oznacza doświadczonego przestępcę, niemal „ojca chrzestnego”.
- Z reguły osobiście nie parają się popełnianiem przestępstw, tylko zajmują się organizacją. I rzeczywiście, w ostatnich latach "worów" jest dużo więcej niż wcześniej, nie tylko w Polsce. Obserwujemy to w całej Europie. Przemieszczają się w poszukiwaniu nowych możliwości przestępczego działania, najczęściej ma to formę przestępczości zorganizowanej. Mają świadomość, jakie dzisiaj mogą z tego procederu osiągnąć korzyści. Dlatego kluczowa jest dobra współpraca na poziomie Europolu - wyjaśnił w rozmowie z Onetem Komendant Główny Policji.
Jak zapewnia gen. insp. Marek Boroń, mundurowi coraz skuteczniej identyfikują takie osoby i wydalają z kraju. Rozpoznaniem grup ze Wschodu zajmuje się zarówna policja, jak również Straż Graniczna i ABW.
Tylko od maja ubiegłego roku CBŚP, ABW i policja wytropiły i zatrzymały sześciu „worów w zakonie”. I choć nie zawsze można im przypisać konkretne przestępstwa popełnione w Polsce, to sama ich obecność jest traktowana przez służby jako potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Polska policja przygotowuje się do walki z gangami zza wschodu, szykując m.in. powołanie Narodowego Biura Śledczego Policji.
Rosyjskojęzyczne struktury przestępcze zakorzeniają się nad Wisłą
Eksperci ostrzegają, że rosyjskojęzyczne struktury przestępcze zakorzeniają się nad Wisłą. W minionym roku liczba cudzoziemców podejrzanych o przestępczość zorganizowaną w środowisku rosyjskojęzycznym wzrosła o 45 proc. CBŚP rozbiło przez ten rok 157 gangów, z czego 131 polskich, 20 międzynarodowych i 6 rosyjskojęzycznych. Z 265 cudzoziemców z zarzutami, 216 było narodowości rosyjskojęzycznej: 111 - ukraińskiej, 45 - białoruskiej, 23 – ormiańskiej.
- Zakończenie wojny w Ukrainie może zasadniczo zmienić sytuację bezpieczeństwa w Polsce i całej Europie. Przewidujemy wzrost przestępczości. Ci, którzy dzisiaj mają doświadczenie frontowe, są potencjalnie najlepszymi żołnierzami dla zorganizowanych gangów - ostrzegał niedawno w rozmowie z "Super Expressem" szef policji gen. Marek Boroń.