Michał Wiśniewski pokazał wnętrza swojej gigantycznej willi. W salonie stanął stół bilardowy
Michał Wiśniewski buduje swoją ogromną rezydencję już od trzech lat. Początkowo robił to z myślą o piątej żonie, Poli, i dwójce maluchów, które wspólnie wychowywali. Teraz jednak wokalista jest w trakcie rozwodu, a budowa została na jego głowie. Dom powstaje na rozległej działce otoczonej drzewami. Już sama bryła budynku, naprawdę niezwykła, przyciąga wzrok, a co z wnętrzem?
Finisz budowy jest coraz bliżej, więc Wiśniewski postanowił pochwalić się wizualizacjami części dziennej. Jest wielka, jasna, bardzo nowoczesna, ale ciepła i, mimo wszystko, przytulna.
Na wizualizacjach królują jasne beże, biel i naturalne drewno. Wrażenie robi przede wszystkim imponujący salon z wysokim sufitem i panoramicznymi oknami, przez które będzie można podziwiać leśne otoczenie. Okien jest zresztą dużo więcej i są wyjątkowych rozmiarów. Na wizualizacjach nie zabrakło jednak zasłon, które dodają nieco ciepła. W centrum pomieszczenia zaplanowano wielką, jasną sofę modułową oraz stoliki z naturalnego kamienia.
Równie efektownie zapowiada się kuchnia. Wzrok przyciągają duża wyspa i hokery w rdzawym odcieniu o pięknej formie. Widać, że każdy detal ma znaczenie, a przy planowaniu przestrzeni zadbano nawet o drobne szczegóły jak książki, figurki czy zdjęcia. Obok salonu znalazło się miejsce dla jadalni z rozłożystym stołem, przy którym swobodnie może zasiąść aż 12 osób. To nie koniec. Po jedzeniu można bowiem w salonie zagrać w bilard!
Wiśniewski buduje, a efekty pokazuje w sieci
Wiśniewski od początku dokumentował budowę w internecie, a w realizacji przedsięwzięcia pomagali mu partnerzy biznesowi. Teraz podziękował im między innymi za:
"za dach, który robi prąd. Pierwsza rzecz na budowie, która zarabia", "za podłogę, która wybacza grzechy. Przy moich dzieciach będzie miała pełne ręce roboty", "za stół do jadalni i bilard w jednym. Wreszcie przegram z dziećmi bez wstawania od obiadu", "za pokoje dzieci i mamy oraz garderobę przy wejściu. Mają kuchnię w nazwie, a zrobili wszystko oprócz kuchni", "za sofy jak z filmu. Siedzą na nich wszyscy oprócz mnie".
Jak wam się podoba? Zdjęcia znajdziecie niżej.
