Irena Santor od dekad należy do najważniejszych postaci polskiej muzyki. Jej przeboje, takie jak "Już nie ma dzikich plaż" i "Tych lat nie odda nikt", na stałe zapisały się w historii rodzimej estrady. W grudniu 2026 r. artystka skończy 92 lata. Ostatnio w mediach zaczęły jednak krążyć doniesienia o jej kondycji, które wzbudziły zainteresowanie fanów.
Irena Santor odpowiedziała na plotki o problemach ze wzrokiem
Według publikowanych informacji Irena Santor miała stopniowo tracić wzrok. Pojawiły się również doniesienia, że podczas czytania korzysta ze specjalnego urządzenia nazywanego czytaniem. Szczegółowo na ten temat rozpisywał się "Plotek", który cytował wypowiedzi gwiazdy ze spotkania autorskiego poświęconego książce Jolanty Kwaśniewskiej i Jakuba B. Bączka.
Czytałam w młodości bardzo dużo, ponieważ ta moja edukacja szkolna to różnie przebiegała, więc ja się posiłkowałam rzeczywiście książkami i czytałam je namiętnie
- wspominała Santor w rozmowie z "Plotkiem".
Do tych rewelacji postanowiła odnieść się sama zainteresowana. W rozmowie z "Faktem" Irena Santor zdecydowanie zaprzeczyła, jakoby zmagała się z problemami zdrowotnymi. Jej słowa nie pozostawiają wątpliwości co do tego, jak ocenia swoją obecną kondycję.
Zobacz również: Nie żyje uczestnik "The Voice Senior". Miał 63 lata
Ja się cieszę najlepszym zdrowiem na świecie
- zapewniła artystka w rozmowie z w/w portalem. Chwilę później dodała stanowczo:
Nie jestem chora.
Irena Santor nie wróci już na scenę
Dobra forma piosenkarki nie oznacza jednak, że zamierza ponownie występować przed publicznością. Irena Santor już wcześniej zakończyła regularną karierę sceniczną, a teraz nie planuje zmiany tej decyzji.
Zapytana o możliwość powrotu na estradę, odpowiedziała krótko i zdecydowanie:
W żadnym wypadku.
Wygląda więc na to, że fani nie powinni spodziewać się jej kolejnych koncertów. Legendarna wokalistka pozostaje jednak w centrum zainteresowania, a jej najnowsze słowa są jasną odpowiedzią na krążące w mediach doniesienia o jej stanie zdrowia.
Nie przegap: Co za emocje! Marcela Leszczak po rozwodzie śmiała się i płakała. Michał Koterski wyjaśniał, że jest bardzo wrażliwa