Tak wyglądał powrót Gąsowskich z USA. 93-letni senior skradł uwagę wszystkich
Piotr Gąsowski tegoroczne wakacje postanowił spędzić naprawdę wyjątkowo. Aktor wybrał się do Stanów Zjednoczonych, ale nie poleciał tam sam. W podróż zabrał córkę Julię oraz swojego ojca Włodzimierza. Tym samym powstała wyjątkowa, wielopokoleniowa ekipa, która przemierzała Kalifornię i korzystała z uroków amerykańskich wakacji.
Teraz przyszedł czas na powrót do rzeczywistości. Gąsowski opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie wykonane jeszcze na pokładzie samolotu. Widać na nim całą trójkę uśmiechniętą i najwyraźniej bardzo zadowoloną z zakończonej podróży.
Zobacz też: Córka Gąsowskiego i Głogowskiej skończyła 19 lat. Dumna mama opublikowała z tej okazji ich prywatne zdjęcia
93 lata i taka forma?! Tata Gąsowskiego wrócił z USA. Co za widok!
"Dzień dobry, Polsko!" - tak Piotr Gąsowski przywitał swoich obserwatorów po powrocie zza oceanu. Aktor zdradził, że lot do Warszawy przebiegł spokojnie i trwał niemal jedenaście godzin. Przy okazji podziękował załodze samolotu za bezpieczną podróż.
Na zdjęciu szczególną uwagę zwraca oczywiście 93-letni Włodzimierz Gąsowski. Senior wygląda na pełnego energii i uśmiecha się do obiektywu razem z synem i wnuczką. Widok trzech pokoleń na jednym zdjęciu szybko wywołał reakcję internautów.
Wyprawa do USA pokazała zresztą, że tata aktora zdecydowanie nie zamierza zwalniać tempa. Włodzimierz Gąsowski podczas pobytu w Kalifornii nie ograniczał się do spokojnego odpoczynku. Wręcz przeciwnie - korzystał z atrakcji, które dla wielu osób byłyby sporym wyzwaniem.
Jednym z bardziej widowiskowych momentów było przejęcie przez niego sterów motorówki. 93-latek miał okazję popływać po Oceanie Spokojnym, czym jego syn chętnie dzielił się z obserwatorami. Trudno się więc dziwić, że internauci z podziwem komentowali jego formę.
Zobacz też: Gwiazdy Polsatu balowały do drugiej w nocy! Kwiaty, limuzyny i drapieżna Steczkowska w ocelocie
To jednak nie wszystko. Senior sprawdził także, jak działa autonomiczna taksówka, czyli pojazd poruszający się bez kierowcy. Zamiast spokojnych wakacji przy hotelowym basenie wyszła więc prawdziwa przygoda pełna nowych doświadczeń.
Dla Piotra Gąsowskiego taki wyjazd miał zapewne jeszcze jeden, szczególny wymiar. Wspólna podróż z ojcem i córką była okazją do spędzenia czasu w trzy pokolenia. Na co dzień nie zawsze łatwo znaleźć moment, by wszyscy mogli razem wyjechać tak daleko od domu. Teraz jednak cała rodzina jest już w Polsce. Po niemal jedenastu godzinach lotu na bohaterów fotografii czekała jeszcze walka z jet lagiem i powrót do codziennych obowiązków. Sam Gąsowski przyznał, że różnica czasu może dać im się we znaki.
Zobacz naszą galerię: 93 lata i taka forma?! Tata Gąsowskiego wrócił z USA. Co za widok!