Aktywiści chcieli uderzyć w Filipa Chajzera. Nie sprawdzili jednej rzeczy i narazili niewinnych ludzi. Dziennikarz przyjechał na miejsce

Ruch Klimatyczny Jazda przeprowadził kolejną kontrowersyjną akcję wymierzoną w osobę publiczną. Tym razem aktywiści zaatakowali lokal Kreuzberg Kraft Kebab w Krakowie, który powiązali z Filipem Chajzerem. Obrzucili go zepsutymi owocami, jednak - jak szybko się okazało - nie sprawdzili jednej ważnej kwestii. Punkt nie jest własnością dziennikarza, a prowadzą go franczyzobiorcy. Po wszystkim Filip Chajzer pojawił się na miejscu.

Aktywiści obrali za cel lokal związany z Filipem Chajzerem

Ruch Klimatyczny Jazda po raz kolejny przeprowadził głośny performans. Po wcześniejszych działaniach wymierzonych m.in. w Małgorzatę Rozenek i Andziaks tym razem grupa skierowała swoją uwagę na Filipa Chajzera.

Aktywiści pojawili się przed lokalem Kreuzberg Kraft Kebab przy ul. Wielickiej w Krakowie. Jak przekazali w mediach społecznościowych, ich akcja była częścią serii zatytułowanej "Elity posrało - czas po sobie posprzątać!".

Zobacz także: Oblano butiki Rozenek i Andziaks sztucznymi odchodami. Znamy stanowisko policji!

Na nagraniu stwierdzili, że lokal jest związany z Filipem Chajzerem, którego nazwali "przestępcą klimatycznym".

Znajdujemy się pod kebabem należącym do Filipa Chajzera, który jest przestępcą klimatycznym. Jest odpowiedzialny za wysokoemisyjny tryb życia, za denializm klimatyczny, za propagowanie swojego konsumpcjonistycznego stylu życia

- mówili aktywiści w opublikowanym nagraniu.

Następnie obrzucili część lokalu zepsutymi owocami i jedzeniem.

Aktywiści nie sprawdzili, że to franczyza. Lokal prowadzą inni ludzie

Po akcji Filip Chajzer wyjaśnił, że aktywiści skierowali swoje działania nie tam, gdzie zamierzali. Kreuzberg Kraft Kebab przy ul. Wielickiej nie jest jego prywatnym lokalem. To punkt działający na zasadzie franczyzy, prowadzony przez niezależnych przedsiębiorców. Dziennikarz podkreślił, że osoby pracujące w lokalu nie mają związku z jego publiczną działalnością.

Zwrócił uwagę, że dla prowadzących gastronomię taka sytuacja oznacza dodatkową pracę i koszty.

To są ludzie, którzy pracują właściwie 24 na dobę. Gastronomia w ogóle jest ciężka. Kebab jest ekstremalnie ciężki. To są ludzie, którzy płacą podatki, płacą ZUS-y, płacą pracownikom

- mówił.

Filip Chajzer pojawił się w kebabie z mopem

Po całym zdarzeniu Filip Chajzer przyjechał do Krakowa i nagrał kolejne wideo. Stojąc przy mopie, pokazał lokal i opowiedział o jego właścicielach oraz pracownikach.

Jesteśmy przy ulicy Wielickiej w Krakowie, Centrum Handlowe Mozajka. Dwie rodziny prowadzą Kreuzberg Kraft Kebab, franczyzowo. Mama Szymona, Szymon trzyma telefon, mama Dorota, tak samo zresztą jak moja

- powiedział Filip Chajzer w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych

Filip Chajzer zaprosił aktywistkę do wspólnego sprzątania

Filip Chajzer przyznał, że akcja aktywistów wzbudziła w nim ogromne emocje, ponieważ - jego zdaniem - konsekwencje ponieśli przede wszystkim pracownicy lokalu.

Chcielibyśmy pani aktywistce dzisiaj wieczorem wręczyć mopa, wręczyć wiadro i stanąć ramię w ramię z ludźmi pracy, po to, żeby odpracować wyświnienie lokalu Kreuzberg Kraft Kebab. Wczoraj zajęło nam to ponad godzinę. W związku z tym ci ludzie dzisiaj godzinę wcześniej pójdą do domu, a pani aktywistka wymopuje podłogę przed lokalem. Mamy to?

- powiedział dziennikarz, zwracając się bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za akcję.

Zdjęcia z kebabowej akcji aktywistów znajdziecie w naszej galerii.

Filip Chajzer miał wypadek na motorze! Podziękował i pokazał zdjęcie ze szpitala
Sonda
Smakuje ci kebab od Filipa Chajzera?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki