Pola Wiśniewska wyznaje: "Do samego końca walczyłam o nasze małżeństwo"
Rozpad małżeństwa Poli i Michała Wiśniewskich od miesięcy budzi duże zainteresowanie. Za parą są już dwie rozprawy, a w międzyczasie Michał Wiśniewski oświadczył, że ponownie związał się z Mandaryną. Pola Wiśniewska w rozmowie z Kozaczkiem nie ukrywała, że długo wierzyła, iż ich związek uda się uratować.
Ja do samego końca chodziłam za moim mężem i dbałam o ten związek, wierząc, że da się go uratować
- powiedziała Pola Wiśniewska w wywiadzie dla Kozaczka.
Kobieta odniosła się również do publicznych wypowiedzi byłego męża dotyczących rozwodu i alimentów.
Oczywiście oświadczenie Michała nie było przypadkowe. Tam celowo pojawiła się kwota, która została zdementowana przez moją pełnomocnik i jest ona nieprawdziwa. (...) Moje nazwiska, wzmianka na temat studiów, to są rzeczy, które zapadają w pamięć i one nie muszą być prawdziwe, żeby się później o nich mówiło
- mówiła w rozmowie z portalem.
Rozpad małżeństwa jest bardzo bolesny. Pola marzyła o pełnej rodzinie
Celebrytka przyznała, że rozpad małżeństwa z Michałem Wiśniewskim nadal jest dla niej bardzo bolesny. Nie ukrywa, że marzyła o tym, by wspólnie wychowywać dzieci.
Ja sama marzyłam o tej rodzinie i walczyłam do samego końca, i byłam pewna, że nam się uda. A że jest jak jest, to tak, uważam, że jest to porażką. Aczkolwiek nie biorę odpowiedzialności, nie katuję się tym. Ta odpowiedzialność się rozkłada. Chciałabym jednak, żeby moje dzieci wychowywały się w pełnej rodzinie
- wyznała Pola Wiśniewska w wywiadzie dla Kozaczka.
Jak dodała, rozmowy z dziećmi o rozstaniu należały do najtrudniejszych momentów ostatnich miesięcy.
Moje starsze dzieci są już dużymi dziećmi. One widziały i obserwowały, co się dzieje. (...) Myślę, że jest to po prostu przykre
- powiedziała Kozaczkowi.
Pola Wiśniewska opowiedziała, jak rozstanie przeżywa ich 5-letni syn
W wywiadzie pojawił się również bardzo osobisty wątek dotyczący najmłodszych dzieci pary. Pola Wiśniewska opowiedziała, że jej pięcioletni syn Falco w ostatnim czasie wyjątkowo często prosi o włączenie piosenek zespołu Ich Troje.
Falco jest teraz na takim etapie własnej inspiracji tatą. Codziennie jak jeździmy do przedszkola i jak z niego wracamy, to Falco każe włączać Ich Troje. Ma swoją ulubioną piosenkę - "Siódme niebo". No co, dziecku powiem, że nie?
- mówiła Pola w wywiadzie.
Jak podkreśliła, trudno jej jednoznacznie ocenić, czy zainteresowanie syna twórczością ojca ma związek z rozwodem. Sama dostrzega jednak, że chłopiec może w ten sposób próbować być bliżej taty.
To jest dla mnie bardzo wyraźne, że Falco ma teraz taką fazę. Nie wiem, czy to w związku z naszym rozstaniem, czy to jest rozwojowe, że on faktycznie tego kontaktu z tatą szuka. (...) Myślę, że zrobiłabym mu większą krzywdę, zabraniając mu słuchać niż sobie, słuchając codziennie
- powiedziała Pola Wiśniewska w Kozaczku.
Rozwód nadal wywołuje silne emocje
Pola Wiśniewska wróciła także wspomnieniami do jednej z rozpraw rozwodowych. Nie ukrywała, że spotkanie z Michałem Wiśniewskim na sądowym korytarzu było dla niej niezwykle trudnym doświadczeniem.
To było straszne. Spotykasz się z człowiekiem pod salą rozpraw po siedmiu latach bycia razem. W ogóle chciało mi się płakać. Myślałam sobie, że marnie skończyliśmy. Po siedmiu latach skończyliśmy pod salą rozpraw, a dookoła nas skaczą dziennikarze i robią nam zdjęcia
- wspominała.
Mimo trudnych doświadczeń celebrytka przyznała, że nie zamyka się na nowy związek. Jak zaznaczyła, nie wyobraża sobie jednak ponownego macierzyństwa. Chciałaby natomiast w przyszłości jeszcze stworzyć z kimś szczęśliwy dom.