Spis treści
Trzecia odsłona popularnej produkcji HBO wyłoniła zupełnie nowych ulubieńców publiczności. Obok Daerona Targaryena oraz ser Gwayne'a Hightowera, ogromną sympatię zyskała tajemnicza czarownica Alys Rivers. „Myślałam, że będzie budzić kontrowersje. Osobiście ją uwielbiam i chyba wiedziałam, że znajdzie swoich ludzi, bo czarownice, gotyckie dziewczyny i dziwolągi zawsze się wzajemnie odnajdują. Czego zresztą jesteśmy dowodem. Ale cieszę się, że coraz więcej osób obdarza ją miłością, bo sama bardzo ją kocham” – podkreśla Gayle Rankin podczas rozmowy z Natalią Nowecką z Radia Eska, odnosząc się do faktu, że mroczna bohaterka nieoczekiwanie podbiła serca szerokiej widowni.
Twórcy serialu "Ród smoka" odrzucili książkową relację Alys Rivers i Aemonda Targaryena
Literacki pierwowzór napisany przez George'a R. R. Martina przedstawia znajomość jednookiego księcia oraz mieszkanki Harrenhal w sposób niezwykle mglisty. Czytelnicy książki „Ogień i krew” często zakładali, że kobieta stała się ofiarą tyrana i próbowała wyłącznie przetrwać w toksycznym środowisku. Scenarzyści telewizyjnej adaptacji zdecydowali się jednak na zupełnie inne poprowadzenie tej historii, pozbawiając czarownicę bezradności. Zamiast zdominowanej branki, na ekranie widzimy silną postać, która w pełni kontroluje rozwój wydarzeń i dyktuje warunki swojemu partnerowi.
Jestem za [ten wybór interpretacji - przyp. red.] bardzo wdzięczna, bo granie ofiary jest dla mnie nużące. Widzieliście już tyle przypadków znęcania się nad kobietami i, wiecie, takiego zawłaszczania kobiecej siły. Ta interpretacja pozwala pokazać, że kobieca siła jest jak najbardziej żywa, rośnie w siłę, nie jest niewidzialna i nie da się jej stłumić. Dlatego cieszę się, że ta ograno jej wątek, nawet jeśli różni się od książki. Bo myślę, że inaczej Aemond nie chciałby z nią być. Coś się w nim zmieniło - przyznała Gayle w wywiadzie dla Eski.
PRZECZYTAJ TEŻ: Koniec "Rodu smoka" zbliża się wielkimi krokami. Kiedy premiera ostatniego sezonu?
Alys Rivers pragnie śmierci Aemonda Targaryena? Zaskakujący zwrot akcji
Fani uniwersum od dawna spekulowali, że czarownica celowo manipuluje księciem, by doprowadzić go do zguby w ramach odwetu za masakrę popełnioną na mieszkańcach zamku. Książkowe wskazówki sugerowały bowiem, że to właśnie wyrachowana zemsta napędzała jej działania. Ekranowa rzeczywistość może jednak zaserwować widzom zupełnie nieoczekiwane rozstrzygnięcie, ponieważ wszystko wskazuje na to, że wiedźmę połączyło z młodym Targaryenem prawdziwe uczucie. Ostateczny finał tego mrocznego romansu oraz faktyczny wpływ bohaterki na przeznaczenie jej ukochanego poznamy dopiero w zapowiedzianej, czwartej serii produkcji, która definitywnie zakończy całą historię.
To każdy może interpretować po swojemu, ale skoro pytasz o moją opinię to uważam, że owszem, to skomplikowane, ale między nimi rodzi się nie tyle jakieś tam uczucie, a prawdziwa miłość. Jest to szokujące, żadne z nich się tego nie spodziewało. Ale tak, myślę, że to autentyczna więź, która jest niebezpieczna. [...] Aemond zaczął się przed nią otwierać, bo rozumieją się wzajemnie. To jest jej supermoc - ona WIDZI ludzi takimi, jakimi są naprawdę, co jest rozbrajające - skwitowała Gayle.
PRZECZYTAJ TEŻ: Przyjaciel Martyny Wojciechowskiej zginął w tragicznym wypadku. Dla jego dzieci została "drugą mamą"
