Przyjaciel Martyny Wojciechowskiej zginął w tragicznym wypadku. Dla jego dzieci została "drugą mamą"

22 lat temu podczas zdjęć do programu "Misja Martyna" doszło do tragicznego wypadku. Martyna Wojciechowska i członkowie jej ekipy zostali ciężko ranni, a operator Rafał Łukaszewicz nie przeżył. Mężczyzna osierocił trójkę małych dzieci. Dziennikarka otoczyła je opieką i stała się dla nich "drugą mamą". W dniu urodzin bliźniaków opublikowała poruszający wpis.

Martyna Wojciechowska: Tragiczny wypadek odebrał jej przyjaciela

Martyna Wojciechowska (51 l.) w 2004 roku zrealizowała autorski projekt "Misja Martyna", w którym razem z niewielką ekipą podróżowała po świecie. W sumie odwiedzili 19 krajów na pięciu kontynentach. Podczas zdjęć kręconych na Islandii doszło do tragedii. Samochód z Martyną Wojciechowską, dwójką operatorów i kierowcą przez trudne warunki na drodze wpadł w poślizg i dachował. Po latach dziennikarka wspominała, że przed wypadkiem zasnęła i obudziła się w innej rzeczywistości.

Operator Witold Szczepan, kierowca Tomasz Holband i Martyna Wojciechowska, trafili do szpitala. Prezenterka doznała poważnych obrażeń, w tym złamania kręgosłupa. Początkowo lekarze nie dawali jej szans na powrót do pełnej sprawności. Rafał Łukaszewicz, operator i bliski przyjaciel Wojciechowskiej, odniósł najcięższe obrażenia. Jego życia nie udało się uratować.

Śmierć Łukaszewicz była ogromnym ciosem dla dziennikarki, a przede wszystkim dla jego rodziny. Operator osierocił trójkę dzieci, w tym zaledwie trzyletnie bliźniaki - Julię i Jakuba. Martyna Wojciechowska wielokrotnie wspominała zmarłego przyjaciela. Pamięta o każdej rocznicy. W jednym z postów wyznała, że postanowiła "przeżyć dwa życia" - za siebie i Rafała. Obiecała sobie też, że zrobi wszystko, by pomóc jego żonie Alicji i dzieciom.

Zobacz również: Martyna Wojciechowska złamała kręgosłup w wypadku. "Nie ma dnia, żebym dalej nie odczuwała"

Martyna Wojciechowska dla dzieci przyjaciela jest "drugą mamą"

Obietnicę spełniła. Dziś nadal pozostaje w bardzo bliskich relacjach z rodziną zmarłego operatora. Kilka lat temu, świętując osiemnaste urodziny bliźniąt, stwierdziła, że stworzyła z nimi "rodzinę z wyboru". W sierpniu Julia i Jakub obchodzili 25 urodziny. Z tej okazji Martyna Wojciechowska opublikowała obszerny i niezwykle poruszający wpis.

Ich Tatą był Rafał Łukaszewicz, operator z którym podróżowałam na wiele krańców świata, ale przede wszystkim mój Przyjaciel. Rafał zginął w wypadku samochodowym podczas naszej podróży przez Islandię. Ja złamałam kręgosłup. Julka i Kuba mieli wtedy po 3 latka i kiedy spojrzałam w te ich rafałowe oczy postanowiłam, że chcę być obecna w ich życiu i że zawsze będę za Nich odpowiedzialna - napisała na początku.

W dalszej części wpisu opisała czym dziś zajmują się dorosłe już dzieci Rafała Łukaszewicza. Julia odziedziczyła po ojcu pasję do podróżowania, a na co dzień mieszka w Pradze. Z kolei Kuba wyjechał do Amsterdamu i jest somelierem.

Są wspaniałymi ludźmi, otwartymi na świat i ciekawymi tego, co przed nimi. Żyją pełnią życia i czerpią z niego ile się da. To wielki przywilej być częścią ich codzienności i dumna jestem, że mówią o mnie "druga mama" a o Marysi "siostra" - dodała podróżniczka.

Julia i Jakub towarzyszyli Wojciechowskiej ma premierze jej książki "Przesunąć horyzont. 20 lat później". W swoim wpisie dziennikarka stwierdziła, że jest ona hołdem dla zmarłego przyjaciela. Podkreśliła również, że przed jej wydaniem rozmawiała z rodzeństwem. Chciała mieć pewność, że wspomnienia o tragedii nie sprawią im bólu. Zapewnili ją, że jest to dla nich forma upamiętnienia taty, a podróże Wojciechowskiej są kontynuacją jego misji.

Zobacz również: Wojciechowska w tragicznym wypadku straciła przyjaciela. Walczyła z poczuciem winy, sprawiała sobie ból

Super Express Google News
Sonda
Czy uważasz, że Martyna Wojciechowska jest skuteczną aktywistką społeczną?
Martyna Wojciechowska codziennie żyje ze skutkami wypadku sprzed lat. Straciła w nim przyjaciela i złamała kręgosłup 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki