Anna Popek: Z TVP do Telewizji Republika
Anna Popek (57 l.) jest jedną z najpopularniejszych dziennikarek w Polsce. Przez wiele lat była związana z Telewizją Publiczną, do której trafiła w pod koniec lat 90. W lipcu 1999 roku została prezenterką TVP1. W publicznej telewizji pracowała niemal nieprzerwanie do 2024 roku, a ostatnie lata była jedną z twarzy tak zwanej "dobrej zmiany".
Po kolejnej zmianie władzy i czystce w TVP trafiła do Telewizji Republika. Niedawno informowaliśmy, że również i w tej stacji zaszło do poważnych zmian. W rozmowie z Wirtualnymi Mediami Jarosław Olechowski, szef wydawców stacji, stwierdził, że obecnie stawiają na "na twardą politykę i bieżące wydarzenia społeczno-polityczne". Ofiarą zmian padł m.in. program "Republika, wstajemy!", który prowadziła Anna Popek.
Dziennikarka musiała pożegnać się ze stacją, ale w rozmowie z "Faktem" wyznała, że czekają ją poważne zmiany zawodowe. Nie chciała jednak za wiele zdradzać.
Zobacz również: Bogobojna Anna Popek unieważniła ślub kościelny! Chciała uporządkować życie duchowe
Anna Popek o zarobkach w TVP
8 kwietnia po raz ostatni poprowadziła poranne pasmo Republiki. Na swoim Instagramie podziękowała widzom za wspólne poranki. 57-latka nowej pracy nie szukała za długo. Niemal od razu pojawiła się informacja, że dołącza wPolsce24 - telewizji związanej z braćmi Karnowskimi. Na antenie zadebiutowała 3 maja.
Anna Popek w najnowszej rozmowie z "Faktem" wypowiedziała się m.in. na temat godnych zarobków i podliczyła swoje miesięczne wydatki.
Ja sama to mogłabym skromniej, ale córki czasem jeszcze ode mnie, no coś tam... To policzmy takie sprawy bytowe - jakiś czynsz, drobne zakupy. No viralowe to może jakieś nie będzie, ale myślę, że opłaty plus koszty życia to około 10 tys. zł - przyznała dziennikarka.
Wróciła również pamięcią do czasów pracy w TVP. Stwierdziła, że zarabiała przyzwoicie, ale "to nie były żadne kokosy". Dodała też, że kierownicy produkcji programów telewizyjnych otrzymywali sporo wyższe wynagrodzenia.
Zarabiałam przyzwoicie, ale to nie były żadne kokosy. Potem, jak się dowiedziałam, że kierownicy produkcji zarabiali cztery razy więcej ode mnie, to byłam... Jakoś do głowy mi nie przyszło, żeby aż tak bardzo walczyć o te pieniądze. Myślałam sobie, że jest dobrze, [...] miałam etat, bo Telewizja Polska, tak jak większość takich firm, powiedzmy z pogranicza sztuki czy takich wolnych zawodów, dawała taki podstawowy etat. No i honoraria za jakąś wypracowaną liczbę programów w miesiącu. I to nie było złe - wyznała Popek.
Dziennikarka wyznała, że zawsze lubiła prowadzić telewizyjne imprezy. Były one dodatkowo płatne. Miała za nie dostawać między 5 a 10 tysięcy za wydarzenie, ale "nie więcej".
Zobacz również: Ogromne zarobki gwiazd telewizji. Kto płaci lepiej – TVP czy TVN?