Wyszkoni zdradza sekrety występu w Opolu. Szok, co wyjawiła
Anna Wyszkoni od trzech dekad należy do grona najpopularniejszych polskich wokalistek. Jej występy od lat przyciągają tłumy, a piosenki na stałe weszły do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej. Nic więc dziwnego, że tegoroczny Festiwal w Opolu ma dla niej wyjątkowy wymiar, to nie tylko kolejny koncert, ale także symboliczne podsumowanie całej kariery. Jak przyznaje sama artystka, przygotowania do wydarzenia są intensywne i rozpoczęły się na długo przed festiwalem.
Anna Wyszkoni przed Opolem. Zaskakujące wyznanie gwiazdy
Anna Wyszkoni podkreśla, że obecnie większość jej czasu zajmują próby z zespołem oraz dopracowywanie każdego szczegółu występu. W tym roku chce nie tylko zaprezentować swoje największe przeboje, ale również stworzyć widowisko, które porwie publiczność do wspólnej zabawy.
No to są oczywiście przygotowania związane z próbami intensywnymi razem z moim zespołem. W tym roku świętuje 30 lat na scenie i ten czas też podsumuje podczas festiwalu opolskiego. Tego czasu na scenie troszkę dostałam i bardzo się z tego cieszę. Myślę, że to będzie taki moment, w którym uda mi się nie tylko zaprezentować moje największe przeboje, ale wciągnąć publiczność do wspólnej zabawy - mówi nam Anna Wyszkoni.
Zobacz też: Sensacyjna wiadomość o powrocie Ryszarda Rynkowskiego na scenę! Tak szybko?!
Artystka przyznała również, że przed każdym koncertem ma swoje rytuały. Lubi pojawić się na miejscu wydarzenia z wyprzedzeniem, aby oswoić się z atmosferą i spokojnie przygotować głos. Jak jednak zaznacza, z biegiem lat jej podejście do scenicznych zwyczajów nieco się zmieniło.
Mam swoje przyzwyczajenia. Lubię być na miejscu koncertu dużo wcześniej, żeby się oswoić z klimatem. Lubię mieć czas na rozśpiewkę i na wyciszenie, ale przyznaję, że z biegiem lat nabrałam trochę więcej dystansu. Nie trzymam się tak kurczowo tych wszystkich moich rozśpiewek i właśnie tych przyzwyczajeń. Tylko czasami dzieje się to wszystko bardzo spontanicznie. Opole oczywiście jest wydarzeniem bardzo ważnym i dla mnie szczególnym. Przygotowania zaczęły się właściwie już kilka tygodni temu. To są przygotowania pod kątem muzycznym, wizualnym, kreacje, przygotowania również wizualne zespołu, więc dużo się dzieje - wyjawiła nam Anna Wyszkoni.
Mimo ogromnego doświadczenia, stres przed występem wciąż nie znika. Wręcz przeciwnie, jak mówi wokalistka, trema towarzyszy jej nawet po 30 latach na scenie. I jak sama podkreśla, jest to dla niej coś pozytywnego. Jednocześnie Wyszkoni nie ukrywa, że zależy jej na perfekcyjnym przebiegu koncertu. Szczególnie że w Opolu zaprezentuje recital, który ma być jednym z najważniejszych punktów jej festiwalowego występu.
Pewnie, że jest. Po 30 latach on ciągle jest i całe szczęście, bo świadczy o tym, że nie popadam w rutynę, że ciągle mi bardzo zależy, że staram się zrobić to zawsze jak najlepiej potrafię. Z tym że z czasem chyba bardziej zaczęłam pozwalać sobie na potknięcia i błędy. Nie przeżywam ich tak bardzo, chociaż nie ukrywam, że chciałabym, żeby jednak podczas mojego recitalu w Opolu - 25-minutowego, wszystko poszło zgodnie z planem - śmieje się Anna Wyszkoni.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: 66-letnia Majka Jeżowska w kusej mini na konferencji festiwalu w Opolu! Zaszalała ze strojem
Zobacz naszą galerię: Anna Wyszkoni pokazała ciało w złotej kreacji. Lepiej niż niejedna 20-latka!