WOŚP od lat angażuje miliony Polaków, a znani artyści tradycyjnie wspierają akcję charytatywną. Wśród nich przez wiele lat była Doda, która nie tylko występowała na finałach, lecz także aktywnie promowała licytacje i przekazywała własne przedmioty na aukcje. Wokalistka przez lata wspierała fundację, a mimo to jej relacje z Jerzym Owsiakiem zakończyły się konfliktem, który Doda postanowiła ujawnić jakiś czas temu. Trudno w to uwierzyć!
Zobacz też: Doda dopięła swego! Schronisko grozy w Sobolewie ZAMKNIĘTE
Konflikt Dody i Jurka Owsiaka. To od tego się zaczęło!
Doda w podczas rozmowy z Krzysztofem Stanowskim wyjawiła, że swoją pomoc zaczęła w bardzo młodym wieku, kiedy inni artyści nie chcieli angażować się w WOŚP.
Pomagałam Jurkowi Owsiakowi od 14. roku życia, kiedy inni artyści odwracali się od niego i nie chcieli z nim grać. Ja zawsze byłam z nim ramię w ramię - mówiła w trakcie wywiad Rabczewska.
Do przełomu doszło podczas jednego z finałów WOŚP, kiedy Doda została zaproszona do studia TVN przez Owsiaka. Na miejscu okazało się jednak, że nie może wejść do budynku, mimo wcześniejszego zaproszenia. Artystka odebrała to jako upokorzenie i brak wsparcia ze strony Jurka.
On jak zwykle zaprosił mnie na antenę do studia. Jak zawsze. I czy ty sobie wyobrażasz, że ja pocałowałam klamkę? Nie wpuścili mnie do TVN-u. Na program charytatywny - mówiła wyraźnie zasmucona gwiazda.
Najbardziej zabolało ją to, że Owsiak nie stanął po jej stronie. Po latach współpracy spodziewała się, że jej wkład zostanie doceniony.
Jurek się za mną nie wstawił. To było bardzo niehonorowe i nieprzyjacielskie - powiedziała na koniec Doda.
Doda apeluje do Jurka Owsiaka. Nie chce "światełka do nieba"?
W ostatnich dniach Doda zamieściła w mediach społecznościowych nagranie skierowane do Jerzego Owsiaka. Przypomniała w nim o swoim wieloletnim zaangażowaniu i wsparciu dla WOŚP, jednocześnie apelując, by podczas finału akcji zrezygnować z użycia fajerwerków. Wokalistka podkreśliła, że wystrzały mogą mieć bardzo szkodliwy wpływ na zdrowie i samopoczucie zwierząt, które uczestniczą w akcjach lub mieszkają w pobliżu wydarzeń, i zaznaczyła, jak ważne jest uwzględnianie ich bezpieczeństwa.
To mi się w głowie nie mieści, że do tej pory nie udało się przekonać Owsiaka, żeby nie strzelał światełka do nieba. Jurek, pomagałam ci przez 20 lat, od 13. roku życia, aż nam się drogi rozeszły i się poróżniliśmy wiadomo w jakiej kwestii, ale nie możesz dawać jednym życie, by odbierać drugim. Już daj spokój, nie strzelaj w tym roku - apelowała w sieci wokalistka.
Zobacz też: Śmiali się, gdy Doda mówiła o cierpieniu zwierząt. Odwróciła się i zrównała ich z ziemią. Wstyd
Zobacz naszą galerię: Doda kontra Owsiak! Konflikt zaczął się od zamkniętej klamki w TVN